Przedstawiciel Stali Kraśnik uniemożliwił rozegranie meczu kobiet. Interweniowała policja

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Swój ostatni ligowy mecz w tym sezonie przed kraśnicką publicznością rozgrywała dzisiaj kobieca drużyna piłkarska KS „Stella” Kraśnik. Mecz został jednak przerwany, ponieważ na boisko wtargnął kierownik i członek zarządu Stali Kraśnik. Interweniowała policja.

Kraśniczanki swoje ligowe spotkanie z KS Wierzchowiska rozpoczęły dzisiaj o godz. 11.00. Mecz, za zgodą właściciela obiektu, czyli Miejskiego Ośrodka Spotu i Rekreacji w Kraśniku, i zgodnie z podpisaną z klubem umową, odbywał się na głównej płycie boiska. W trakcie został jednak przerwany, ponieważ na murawę wtargnął kierownik klubu i członek zarządu Stali Kraśnik. Uniemożliwił kontynuowanie meczu ponieważ, jak twierdził, piłkarki zniszczą murawę, a Stal o 17:00 gra tutaj swój mecz ligowy. Prośby ze strony piłkarek i przedstawicieli KS Kraśnik, by murawę opuścił, nie przyniosły rezultatu. Na MOSiR wezwana została więc policja. 

 W obecności policjantów z patrolu przedstawiciele żeńskiego klubu piłkarskiego i dyrektor MOSiR wyjaśnili, że mecz odbywa się zgodnie z podpisanymi umowami i za wiedzą zarządzającego obiektem. Przestawili na to stosowne dokumenty. Stal Kraśnik ma rzeczywiście tutaj swój mecz, ale dopiero od 17:00, a obiekt ma wynajęty dopiero od godziny 15:00.

Niestety niewiele to dało. Kierownik Stali przyznał rację, że mecz odbywa się zgodnie z przepisami, ale on nie dopuści, by murawa została zniszczona i z boiska nie zejdzie. Policjanci natomiast nie zdecydowali się wyprowadzić go siłą.

Skończyło się na tym, że dziewczęta przeniosły się na boczne boisko i tam dokończyły mecz. Na koniec działacz Stali groził naszemu dziennikarzowi pozwem sądowym, jeśli w artykule zostaną wykorzystane jego wypowiedzi.