Kraśnik: Miasto zaspało z zimowym utrzymaniem dróg

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

zima
Tak walka z zimą w Kraśniku wyglądała w ubiegłym roku, jak będzie w tym roku?
Jak zapowiadają meteorolodzy o cieple tej jesienie możemy, przynajmniej na razie, zapomnieć. Czekają nas temperatury rzędu kilku stopni, a w nocy nawet kilkustopniowe przymrozki. Wszystko za sprawą arktycznego powietrza, które napłynęło nad Polskę z północy. Niebezpiecznie może więc być na drogach. Tymczasem miasto Kraśnik nie ma jeszcze wybranego podmiotu, który ma zadbać o zimowe utrzymanie dróg. Co więcej przetarg na świadczenie na rzecz samorządu takich usług ma się odbyć dopiero za kilka dni.

Tym razem jak zima szybko zaatakuje nie będzie więc można zarzucać, że w Kraśniku to drogowcy zaspali, bo zaspali urzędnicy. Jak się tłumaczą?

- Miasto nie dysponowało wcześniej odpowiednimi środkami finansowymi mogącymi zabezpieczyć wydatki na ten cel. To efekt trudności finansowych, związanych z ogromnym zadłużeniem odziedziczonym "w spadku" po poprzednim burmistrzu. Poszukiwaliśmy w trakcie roku dodatkowych pieniędzy w budżecie. Udało się przesunąć część środków z rezerwy budżetowej, ale dopiero wrześniowa decyzja Rady Miasta dotycząca zmian w tegorocznym budżecie stworzyła możliwość zabezpieczenia całej potrzebnej kwoty na zimowe utrzymanie dróg. Burmistrz zaproponował radnym, aby wykorzystać kwotę z wolnych środków wygospodarowanych w budżecie - tłumaczy się Zbigniew Dżugaj, drugi zastępca burmistrza Kraśnika.

Jak więc widać najłatwiej winą za obecne problemy obarczyć poprzednika, czyli Piotra Czubińskiego. Czy ten zimny front który nadszedł z północy to też wina byłego burmistrza? Nowe władze miejskie na czele z burmistrzem Mirosławem Włodarczykiem rządzą już przecież 10 miesięcy i o pewne rzeczy powinny zadbać. Winy nie można zrzucać też na harmonogram pracy Rady Miasta. Jeśli jest taka pilna potrzeba, to zawsze można prosić o zwołanie sesji nadzwyczajnej.

- Jesteśmy przekonani, że przetarg zostanie rozstrzygnięty. Dla ułatwienia całe zadanie podzieliliśmy na 5 zadań cząstkowych, zatem nie szukamy jednej firmy, która podjęłaby się zimowego utrzymania dróg w całym mieście. Równie dobrze może to robić nawet 5 różnych, mniejszych podmiotów. W ten sposób łatwiej wyłonić wykonawców - przekonuje optymistycznie wiceburmistrz Dżugaj.

My patrząc na prognozy pogody już takimi optymistami nie jesteśmy.