Kraśnik: Miasto mocno zdeterminowane by wybudować Kwiatkowicką

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Kwiatkowicka
Mieszkańcy ulicy Kwiatkowickiej od wielu lat nie mogą się doczekać na jej budowę. Foto PB
Budowa ulicy Kwiatkowickiej to jedna z pierwszych inwestycyjnych propozycji, którą wybrane w ubiegłym roku władze miasta zaproponowały i wprowadziły do budżetu. Mimo to zadanie wciąż jest w przygotowaniu i na pewno w tym, a może nawet i w przyszłym roku raczej do jego realizacji nie dojdzie. Choć magistratowi nie można odmówić determinacji w tym przedsięwzięciu. W razie braku porozumienia z właścicielami gruntów, przez które trasa ma przebiegać, zapowiadają nawet wywłaszczenia.

Na razie urzędnicy zlecili opracowanie aktualizacji istniejącej dokumentacji ul. Kwiatkowickiej z 2009 roku . Środki finansowe zabezpieczone na ten cel to 50 tys. zł. W myśl projektu droga ma mieć 5 metrów szerokości na całej długości trasy. Planowane jest nie tylko położenie dywanika asfaltowego, ale także wykonanie chodników, krawężników oraz kanalizacji burzowej. Zakres prac będzie więc szeroki, a to z kolei oznacza, że trzeba będzie zabezpieczyć na ten cel spore pieniądze. Jakie? Kosztorys zostanie z pewnością wykonany po aktualizacji dokumentacji.

W przeszłości jednym z problemów uniemożliwiających realizację tego zadania były sprawy własnościowe gruntów przez które poszerzona droga miałaby przebiegać. Część właścicieli nie godziła się na odsprzedanie fragmentów swoich działek. Jak teraz urzędnicy zamierzają sobie z tym poradzić?

- Miasto nie jest posiadaczem wszystkich gruntów, przez które ma przebiegać ul. Kwiatkowicka. Miasto będzie działać tutaj w trybie tzw. specustawy ? zapowiada Jacek Dul, wiceburmistrz Kraśnika.

To z kolei oznacza, że ni mniej ni więcej tylko urzędnicy w razie braku porozumienia z właścicielami działek, będzie chciało ich wywłaszczyć z gruntów na których planowana jest nowa infrastruktura drogowa.