Reklama

Ludzkie szczątki znalezione pod chodnikiem

Kilkanaście dni temu podczas prac ziemnych na chodniku przy ul. Sienkiewicza. Prace budowlane natychmiast wstrzymano.

 Szczątki ludzkie zostały odkryte podczas robót budowlanych związanych prawdopodobnie z budową odcinka sieci gazowej z przyłączami w ul. Sienkiewicza w Kraśniku. 

- Odsłonięto je w wykopie poprzecznym w stosunku do chodnika, szerokości około 0,5 m,  wykonanym w celu  realizacji przewiertu pod ulicą.  Odnalezione szczątki zidentyfikowano jako ludzkie, częściowo naruszone już przez wcześniejsze roboty budowlane (budowa wodociągu, budowa starego odcinka sieci gazowej). Kości długie - zachowane w układzie anatomicznym (nienaruszone robotami ziemnymi), widoczne były również  pod fundamentem ogrodzenia posesji. - poinformowała nas Agnieszka Stachyra, Naczelnik Wydziału Inspekcji Zabytków Archeologicznych Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Reklama

Jednak taka sytuacja to nie jest zaskoczenie dla lokalnych historyków. Bowiem tam gdzie kończy się skraj chodnika na ul. Sienkiewicza, mniej więcej przebiegała granica obozu ludności żydowskiej jaki w czasie II wojny światowej urządzili w tym miejscu Niemcy. Nie ma dokładnych danych ile osób w nim zginęło ale mówi się nawet o dwóch tysiącach ofiar, które trafiały tu z różnych rejonów Polski i Europy.

Według relacji więźniowie tam umierali głównie z wycieńczenia, chorób, ale i byli rozstrzeliwani przez strażników obozowych. Na miejscu obozu w latach 60 powstało osiedle domków jednorodzinnych. Wielokrotnie przy budowach natrafiano wtedy na ludzkie szczątki. Zawiadamiano wówczas milicję, a ta prokuraturę. Z zachowanych dokumentów znajdujących się w archiwum IPN w Lublinie wynika, że takie sytuacje kończyły się przeważnie ekshumacją i złożeniem ciał na terenie cmentarza parafialnego w Kraśniku. Niestety do dziś nie ma śladu na samym cmentarzu ani w jego dokumentacji o tych pochówkach.

Reklama

Także w 1960 roku, podczas budowy domu na przeciwko tegorocznego znaleziska, natrafiano na ludzkie szkielety. Było to podczas kopania fundamentów. Odkryto wówczas w tym miejscu 29 ludzkich szczątków. Je także, zgodnie z decyzją prokuratury, miano przenieść na cmentarz. I na tym sprawa się zakończyła. Teren wykopu zbadano ale tego wokół już nie. Dom powstał i w 1963 roku został zasiedlony.

Teraz, kilka metrów od niego, na głębokości ok. 70 cm znaleziono kolejne szczątki. To być może następny fragment miejsca, gdzie zakopywano więźniów obozu.

Reklama

- Odkryte obecnie szczątki, są  albo kontynuacją grobu odnalezionego w 1960 r., lub też kolejną zbiorowa mogiłą w tym miejscu - mówi przedstawicielka Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie.

Przypadek obecnego znaleziska na Sienkiewicza jest jednak nieco inny od większości tych, z lat 60. Wtedy to bowiem przeprowadzono bardziej szczegółowe badania, podczas których odnajdywano różnego rodzaju przedmioty: guziki, przedwojenne polskie i niemieckie monety, grzebienie i naboje, co mogło świadczyć o tym, że w tym miejscu odbywały się egzekucje.

Reklama

Jako że temat dotyczy ludności żydowskiej, która przebywała w obozie, zawiadomiono w tej sprawie przedstawicieli Komisji Rabinicznej ds. cmentarzy. To specjalna komisja działająca przy Biurze Naczelnego Rabina Polski, której zadaniem jest sprawowanie nadzoru nad cmentarzami żydowskimi oraz grobami żydowskich ofiar Zagłady.

-  Ustalono, że szczątek nie należy podejmować, tylko zabezpieczyć na miejscu  do czasu przybycia przedstawicieli   Komisji Rabinicznej ds. cmentarzy - mówi Agnieszka Stachyra.

Reklama

17.06. przedstawiciele Urzędu Konserwatorskiego wraz z przedstawicielami  Komisji Rabinicznej   ponownie dokonali oględzin miejsca odnalezienia szczątków. 

Po konsultacjach z wykonawcą robót budowlanych ustalono, że istnieje możliwość dokończenia realizacji gazociągu, bez konieczności naruszania i podejmowania odkrytych szczątków.

- Jest to zgodne z tradycją i zasadami judaizmu - co zostało określone w wytycznych Komisji  dotyczących ochrony cmentarzy żydowskich w Polsce.   Wedle wyznania żydowskiego kości tych, którzy odeszli pozostają święte i nienaruszalne, a jeżeli narusza się kości w ziemi, to naruszony zostaje także spokój duszy w niebie - powiedziała nam Naczelnik z WUKZ.

Reklama

Same szczątki zostały zabezpieczone w wykopie przez przedstawicieli Komisji Rabinicznej ds. cmentarzy przy pomocy technicznej  i zaangażowaniu właściciela i pracowników firmy  wykonującej roboty budowlane.

To na obecną chwilę kończy ten temat. Nie wiadomo, czy miejsce to zostanie jakoś upamiętnione. Nie będzie też badań archeologicznych, które pozwoliłyby stwierdzić ile jeszcze szczątek znajduje się na tym terenie. To mogło by przybliżyć wiedzę na temat obozu, który znajdował się w tym miejscu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama