Plany utworzenia w Urzędowie farmy wiatrowej ciągle wzbudzają u części mieszkańców ogromne emocje. Po gorącej, kilkumiesięcznej dyskusji radni w marcu bieżącego roku dali zgodę na pierwszy krok otwierający przestrzeń dla wiatraków, czyli przyjęli zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów związanych z lokalizacją elektrowni wiatrowych. Na tej samej sesji burmistrz Paweł Dąbrowski poinformował, że zawarł porozumienie OX2 co do warunków finansowych przyszłego czynszu najmu i dzierżawy gruntów stanowiących własność Gminy Urzędów.
Decyzje te wzburzyły Stowarzyszenie „Przyszłość Urzędowa”, którego członkowie bardzo mocno sprzeciwiają się budowie wiatraków. Jego przedstawiciele zdecydowali się na bardzo radykalny krok – skierowali zawiadomienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez radnych oraz burmistrza Urzędowa z artykułu 231 par.1 Kodeksu Karnego, czyli przekroczenia uprawnień albo niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przez funkcjonariusza publicznego. W treści skierowanego do CBA doniesienia zawiadamiający wskazał, ze zachowanie radnych Rady Miejskiej oraz burmistrza Urzędowa może wskazywać na występowanie mechanizmów korupcjogennych wymagających weryfikacji przez odpowiednie służby. Zdaniem skarżącego prowadzenie negocjacji finansowych burmistrza z inwestorem równolegle z procedurą zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego jest nadużyciem władzy przez burmistrza poprzez podejmowanie działań dotyczących wyłącznych kompetencji Rady Miejskiej i stanowi klasyczny mechanizm korupcjogenny.
Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało powyższe zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Kraśniku.
Prokuratura Rejonowa w Kraśniku po zapoznaniu się z materiałami w powyższej sprawie odmówiła wszczęcia śledztwa i stwierdziła, że zachowanie władz gminy i cała procedura nie zawiera znamion czynu zabronionego.
W uzasadnieniu o odmowie wszczęcia śledztwa prokurator stwierdza, że podjęte działania zarówno Burmistrza Urzędowa, jak i radnych Rady Miejskiej nie wyczerpują znamion czynu zabronionego, jak również przestępstwa lub innego o charakterze korupcjogennym. Jak podkreśla prokurator burmistrz był jak najbardziej uprawniony do zawarcia porozumienia z inwestorem, a inwestycja w postaci farmy wiatrowej jest szansą dla gminy na duże zyski z podatku od nieruchomości i czynszu najmu. U podstaw decyzji burmistrza o zawarciu tego porozumienia leżały bowiem sprawy finansowe i przyszłe wpływy do samorządowego budżetu. Prokurator uważa również, że samo porozumienie nie przesądza o realizacji inwestycji, bo w jego treści znalazły się zapisy, że umowy najmu i dzierżawy mogą zostać zawarte dopiero po wypracowaniu przez strony wszystkich postanowień koniecznych do ich zawarcia oraz na podstawie i w ramach obowiązującego prawa. Nie można zatem traktować podpisania tego porozumienia przed uchwaleniem zmian w planie zagospodarowania jako mechanizmu korupcjogennego i ograniczającego możliwość podjęcia przez radnych swobodnej decyzji co do zmian w tym planie.
Zapytaliśmy burmistrza Pawła Dąbrowskiego o komentarz do całej sprawy.
- Osoby rzucające na mnie i na radnych tak bezpodstawne zarzuty przekroczyły pewną granicę – stwierdził burmistrz Urzędowa Paweł Dąbrowski - Rozumiem, że w tak ważnych sprawach można mieć różnicę zdań, prowadzić ożywiony dyskurs na temat różnych wizji rozwoju naszej Małej Ojczyzny, ale oskarżanie mnie i radnych o zachowania korupcyjne, czy też korupcję jest to podłe i nikczemne zachowanie. Jak widać prokuratur ocenił miałkość i bezpodstawność kierowanych wobec mnie zarzutów i nawet nie podjął śledztwa, bo zostało rzucone oskarżenie bez żadnych dowodów. W związku z takim postępowaniem zastanawiam się obecnie nad wyciągnięciem konsekwencji prawnych wobec skarżących. – dodał burmistrz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze