Emocji sportowych w tym sezonie naszej piłkarskiej „serie A” nie brakuje i nie zabraknie ich chyba do końca. Niezwykle ciekawa jest nie tylko rywalizacja o tytuł mistrzowski, za kilka dni starcie Orion Niedrzwica - Wisła Annopol, ale także o to kto utrzyma się na tym poziomie rozgrywkowym. Minionej soboty, właśnie w meczu drużyn z dolnych rejonów A klasy, ULKS Dzierzkowice okazał się lepszy od Ruchu Popkowice-Zadworze.
Mecz rozgrywany w Dzierzkowicach lepiej rozpoczęli goście, bo już w 4. minucie za sprawą Mateusza Jędrasika wyszli na prowadzenie. Zbyt długo z prowadzenia się jednak nie cieszyli, bo już w 11. minucie bramkę wyrównującą zdobył Krzysztof Chmielarski, a kilka minut później za sprawą Jakuba Iluka na prowadzeniu był już ULKS. Gospodarze, walczący o wyrwanie się ze strefy spadkowej, grali ambitnie i jeszcze przez przerwą był tego kolejny bramkowy efekt. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Iluk i było już 3:1.
Żadna z drużyn nie chciała tego spotkania kończyć w roli przegranego, więc zapowiadało się, że kibice zgromadzeni na dzierzkowickim stadionie po przerwie zobaczą kolejne bramki. I sytuacji na strzelenie goli było sporo, nieco więcej mieli ich gospodarze, ale albo brakowało precyzji, albo dobrze interweniowali bramkarze. Wynik już się nie zmienił i komplet punktów został w Dzierzkowicach.
Goście kończyli spotkanie w 9-osobowym składzie, bo najpierw bezpośrednią czerwoną kartkę zobaczył Konrad Wójcik, a później po drugim żółtym kartoniku murawę musiał też opuścić Piotr Baran.
ULKS Dzierzkowice – Ruch Popkowice 3:1
***
Dzięki sobotniemu zwycięstwu ULKS wskoczył na miejsce 12. i wyrwał się ze strefy spadkowej, ale ma tyle samo punktów (19) co 13. Sygnał Chodel. Na miejscu 11., z dorobkiem 22 punktów plasuje się natomiast Ruch Popkowice-Zadworze.
W przedostatniej kolejce spotkań Ruch zmierzy się na wyjeździe z Sygnałem (niedziela, 14 czerwca godz. 14:30), a ULKS, również na wyjeździe, zagra z Wodniakiem Piotrawin-Łaziska (14 czerwca godz. 17:00).
Zachęcamy do obejrzenia fotogalerii z meczu autorstwa Pawła Bielenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze