Reklama

Bardzo dobra jazda kraśniczanina Adama Kusia w Rajdzie Dakar

8 000 km do pokonania, kamienie, piach, kurz, gorąco w ciągu dnia i niskie temperatury w nocy – w takich warunkach muszą sobie radzić uczestnicy 47. edycji Rajdu Dakar. Na bezdrożach Arabii Saudyjskiej ściga się w tym roku kraśniczanin Adam Kuś i radzi sobie bardzo dobrze.

Załoga Akpol Racing Team, w skład której wchodzą debiutujący w imprezie kierowca Adam Kuś i doświadczony pilot Dmytro Tsyro, zajmuje aktualnie wysokie 6. miejsce w klasyfikacji generalnej w klasie challenger. Podczas wczorajszego, 10. etapu jechali spokojnie i na metę dotarli na 15. pozycji, ale w klasyfikacji generalnej podskoczyli o jedno miejsc do góry.

- Pierwszy raz w życiu widziałem takie wielkie wydmy. Nie jechałem po nich najszybciej, bawiłem się nimi i chciałem się ich nauczyć. Podobały mi się. Przejechaliśmy na spokojnie, bo żebym szybko na nich jeździł, to potrzebuję jeszcze dużo czasu. Etap bardzo krótki, rozgrzewkowy przed czwartkiem. Wcześniej było 500 km dojazdówki. Zmęczyła mnie bardzo, bo jak ruszaliśmy o 5.40 rano, to było strasznie zimno, a jak tu dojechaliśmy, to termometr pokazał 34 stopnie – relacjonował stacji Eurosport wczorajszy etap Adam Kuś.

Reklama

Za rajdowcami 10 morderczych etapów imprezy. Do końca zostało ich już tylko dwa. Na finiszu zmagań rywalizacja toczy się na piaszczystej pustyni Ar-Rab al-Chali. Dzisiaj uczestnicy do przejechania mają ponad 500 km, w tym 284 km odcinka specjalnego, a jutro kolejne 132 km, a w ich ramach 62 km odcinka specjalnego.

 

foto za fb/Akpol Rally Team

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/01/2025 10:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama