Niedziela 5 lipca w programie obchodów 700-lecia gminy Dzierzkowice była dniem kiedy to zaplanowano mszę w intencji mieszkańców w pobliskim kościele a później wspólną zabawę przy występach miejscowych i zaproszonych artystów. Finałowe koncerty pokrzyżowania nieco krótka burza. Na szczęście zarówno artyści jak i publiczność wytrwali do końca.
Ostatni dzień świętowania jubileuszu rozpoczęła msza św. w Dzierzkowickim kościele parafialnym. Po niej uczestnicy przenieśli się na pobliski stadion. Tam, podobnie jak w dniach poprzednich, posłowie, przedstawiciele samorządów, instytucji, składali życzenia mieszkańcom i władzom gminy z okazji 700-lecia. Potem scenę opanowali artyści - na początek orkiestra dęta z Polichny, a później już artyści rodem z gminy Dzierzkowice, ćwiczący w Gminnym Ośrodku Kultury jak i pobliskiej szkole - od tych najmłodszych tańczących przedszkolaków, po tych starszych, także śpiewających i tańczących, po prezentujących też umiejętności gimnastyczne. Nie zabrakło też seniorów z "Wesołej Gromady". Duże wrażenie zrobił też Zespół Pieśni i Tańca "Dzierzkowiacy", który tworzą dorośli mieszkańcy gminy. W kilku blokach zaprezentowali oni dawne tańce ludowe i narodowe. Także wokalne występy pań ćwiczących na co dzień w GOK wraz ze swoim instruktorem Dariuszem Bochniakiem wywołały spory aplauz.
Dla wielu z prezentujących się tego dnia, występy na takiej dużej scenie odbyły się po raz pierwszy.
Mieszkańcy przybyli na stadion mogli skorzystać z oferty licznych stoisk, zarówno firm, instytucji czy samorządu, ale i handlowych czy gastronomicznych. Swoje zbiory prezentował też znany kolekcjoner Marek Solecki. Nie brakowało też atrakcji dla najmłodszych: od dmuchańców, po przejażdżki na kucykach czy wizytę w zagrodzie alpak. Nie zabrakło też smacznej, strażackiej grochówki przygotowanej przez OSP z Woli.
Po występach miejscowych artystów przyszedł czas na gości. Z przebojami "Abby" wystąpiła grupa "Trebelle", a po niej z repertuarem Krzysztofa Krawczyka pojawił się na scenie Mirosław Derdas z zespołem. Pojawił niestety tylko na chwilę, bowiem w tym czasie nad stadion nadciągnęła krótka ale soczysta ulewa i wiatr, które spowodowały, że artyści i obsługa musieli ewakuować się ze sceny. Także publiczność schowała się pod pobliskie namioty.
Artysta koncertu już nie dokończył a wyposażenie sceny, w tym nagłośnienie i światła trzeba było doprowadzić do ładu, co opóźniło występ gwiazdy wieczoru, zespołu "Poparzeni Kawą Trzy". Na szczęście wspólnymi siłami obsługi i organizatorów udało się uruchomić niezbędny sprzęt i panowie, których większość na co dzień znamy z radia i telewizji jako dziennikarzy, mogli zaprezentować się z muzycznej strony. Udało im się rozbujać zziębniętą publiczność, która w większości cierpliwie czekała na występ, po którym odbył się pokaz sztucznych ogni. Zakończył on trzydniowe świętowanie tego okrągłego jubileuszu.
Kolejną setkę do historii Dzierzkowic dopiszą już kolejne pokolenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze