Reklama

Jak przyciągnąć młodych, gdzie lokować inwestycje

Temat kierunków rozwoju miasta, sposobów na zatrzymanie wyludniania Kraśnika i przyciąganie do niego ludzi młodych to ważne sprawy nie tylko dla stolicy powiatu. Rozmawiano na ich temat m.in. na forum Rady Miasta podczas omawiania Raportu o stanie miasta za 2024 rok.

Dokument rokrocznie przedstawiany przez władze miasta prezentuje informacje z różnych dziedzin życia związanych z danym samorządem, także te dotyczące ludności czy gospodarki.  Tegoroczny dokument wzbudził dyskusję wśród radnych.

- Generalnie tak jak państwo wiecie i to było zauważane w poprzednich latach, głównym problemem naszego miasta na pewno nie będzie problem, żeby realizować drobne projekty w poszczególnych dzielnicach miasta czy też na osiedlach. Najważniejszy będzie, żeby  zatrzymać negatywne i nie służące rozwojowi trendy społeczne. Mamy w tym momencie dużo osób w wieku poprodukcyjnym. Trwa bardzo intensywna migracja osób młodych i dobrze wykształconych do większych miast. I to ciężko będzie to w sposób bardzo istotny zatrzymać. No ale trzeba wyciągnąć wszystkie ręce na pokład położyć, żeby tak się stało - stwierdził radny Piotr Janczarek.

Reklama

- Oczywiście, myślimy o tym, planujemy i ja takie spotkania też z państwem, czy z różnymi środowiskami, czy z ludźmi, którzy przychodzą do mnie, rozmawiają, odbywałem. Natomiast raport o stanie miasta przedstawia stan faktyczny. Będziemy rozmawiali z prezesami spółdzielni. Na pewno będę rozmawiał też ze starostwem. To dotyczy nie tylko miasta Kraśnik, to dotyczy całego powiatu również, bo ten spadek liczby urodzeń jest widoczny. W ostatnich 6-7 latach z Kraśnika odpłynęło około 7 tysięcy ludzi. To jest naprawdę znacząca liczba. - mówił burmistrz Krzysztof Staruch.

Jak już wielokrotnie pisaliśmy z tym tematem boryka się wiele miejscowości.

Reklama

- Problemy demograficzne dotyczą nie tylko Kraśnika i one postępują. To jest też proces wieloletniej presji na rodzinę, na jej funkcje, na obciążenie, jakie niesie ze sobą rodzenie dzieci, na problemy finansowe. Przecież to obserwujemy od lat. Najlepiej być singlem i jeszcze w dodatku z dobrymi zarobkami. A tak naprawdę posiadanie dzieci, wychowanie ich to jest ogromne wyzwanie ale też radość ogromna. I o tym się za mało mówi, że jest to coś wspaniałego w życiu każdego dorosłego człowieka, posiadanie swoich dzieci. - stwierdził burmistrz Krzysztof Staruch.

Jak wskazywano młodzi ludzie idą tam, gdzie zarobki są wyższe a co za tym idzie standard życia lepszy. To też efekt braku nowych inwestorów, którzy oferowaliby bardziej atrakcyjne miejsca pracy.

Reklama

- Ożywienia nadal nie ma, pewnie są jakby kolejne powody, pewnie miasto monituje, dlaczego inwestorzy jakby stoją i ta strefa jest nieożywiana. To jest jakby pierwsza sprawa. Druga sprawa to jest utworzenie, już wielokrotnie na ten temat mówiłem, terenów inwestycyjnych o znacznej powierzchni, ale to utworzenie musiałoby się zacząć w tej kadencji, najlepiej w najbliższych latach, a nie pod koniec tej kadencji. - stwierdził radny Piotr Janczarek.

Wspomniał też o Kraśnickim Parku Przemysłowym - projekcie jeszcze z poprzedniej kadencji.

Reklama

Jak wskazywano ważną rzeczą w tym kontekście jest  rozwój terenów mieszkaniowych pod kątem budownictwa wielorodzinnego i jednorodzinnego. Tu spora rola władz miasta m.in. w kontekście planowania przestrzennego. Mówiono także o różnego rodzaju działaniach na bazie kraśnickiego klastra energii, uruchomieniu Centrum Nauki i Robotyki,  czy o rozwoju Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Kraśnika. 

Ale jak stwierdził burmistrz jest nadzieja na polepszenie sytuacji Kraśnika z kilku powodów.

Jednym z nich jest powstająca jednostka wojskowa w Wólce Gościeradowskiej. 

Reklama

- Nie ukrywam, że czekam na to. Część mieszkańców naszego miasta, będzie zatrudniona w Wólce Gościeradowskiej. Ta jednostka się rozbudowuje. Tam ma być docelowo zatrudnionych około 1500 żołnierzy. Ci żołnierze są w takim wieku że pojawią sie tu  ze swoimi rodzinami, być może oni  nie tylko w Gościeradowie zostaną, ale też będą chcieli za ekwiwalent przyjść i mieszkać w Kraśniku. Dlatego oferta budownictwa wielorodzinnego na pewno będzie potrzebna. Jeżeli chodzi o strefę ekonomiczną, poszukujemy, planujemy poszerzenie tej strefy. - powiedział burmistrz.

Władze miasta myślą też o terenach pod nowe bloki. 

Reklama

- Jeżeli chodzi o budownictwo wielorodzinne to najgorzej jest w dzielnicy Fabrycznej, bo tam tereny już się kończą. Rozmawialiśmy w kuluarach na temat oferty w Starej dzielnicy, i tu jesteśmy w stanie coś zaproponować, ale tak naprawdę spółdzielnia prężnie działa, jeżeli ona jest skupiona na określonym terenie. Dlatego też będziemy poszukiwać odpowiednich  terenów. Może będziemy rozmawiać z gminami, muszę powiedzieć Państwu, że bardzo dobrze mi się współpracuje z wszystkimi wójtami, burmistrzami w naszym powiecie. Jest pełne zrozumienie, oni się borykają z podobnymi do naszych problemami - deklarował burmistrz.

Jeśli chodzi o temat strefy przemysłowej w miejsce wyciętego lasu w okolicach FŁT - to na obecną chwilę odszedł on już do przeszłości. Głownie z tego powodu, że część lasu przy fabryce swoim nadzorem chce objąć Konserwator Zabytków, a powodem jest to, że to właśnie tam był w czasie II wojny światowej obóz. Jest to miejsce, gdzie już później odnajdywano pochówki osób z nim związanych.

Reklama

Władze miasta mają inną wizję rozwoju terenów inwestycyjnych.

- W kierunku "Marzenia: są prywatne różne tereny, działki i w tym kierunku też myślimy. Rozmowy trwają zarówno z indywidualnymi właścicielami działek, jak i z panem wójtem gminy Kraśnik. Zresztą my się bardzo dobrze rozumiemy, kontaktujemy się i tutaj myślę, że gdyby była jakaś szansa na wspólne przedsięwzięcie, czy jakąś wymianę, to myślę, że byśmy się dogadali. Mamy też chętnych do otwarcia swoich zakładów w innych miejscach miasta. Zobaczymy jak to będzie przebiegało, nie jest to proces gwałtowny i nagły, natomiast chętni się zgłaszają. - mówił podczas sesji burmistrz Krzysztof Staruch. - Tak naprawdę proszę Państwa, między strefą a ogrodami działkowymi są tereny podobnej wielkości albo i większe niż na strefie. W związku z tym myślenie jest w tym kierunku, jeżeli chodzi o rozwój strefy. - dodał burmistrz.

Reklama

Innym pomysłem na wyodrębnienie terenów inwestycyjnych w mieście jest współpraca z FŁT Kraśnik.

- Pokazujemy też tereny fabryki, mamy specjalną ewidencję, spis tych gruntów, które nadają się pod inwestycje. W tym momencie prezes Zarządu FŁT jest gotów znaleźć dla potencjalnego inwestora 10 hektarów pod inwestycje w ramach wieloletniej dzierżawy. Natomiast priorytetem zarządu jest też takie ukierunkowanie potencjalnych inwestorów, aby trwała tam produkcja, produkcja energochłonna, ponieważ oni mają zagwarantowany tańszy prąd, mają oczyszczalnię ścieków, która wykorzystana jest w 10%, mają wszystko, więc nie musimy szukać tak naprawdę dużych terenów inwestycyjnych - stwierdził burmistrz.

Reklama

Czy i jakie będą owoce tych działań i ofert skierowanych do inwestorów przekonamy się w najbliższych latach. 
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama