Jeszcze kilka lat temu mieszkańców powiatu straszyło 22 milionowe zadłużenie szpitala. Dziś już ten „dół mariański” jak wówczas określiła tę sytuację dyrektor szpitala Maria Słota to już przeszłość. Miniony rok kraśnicki ZOZ zakończył z ponad 9 mln zyskiem, który częściowo pokryje stratę z lat poprzednich.
Czerwiec to dla wielu podmiotów okres podsumowań i zatwierdzania sprawozdań finansowych za poprzedni rok. Taki obowiązek ma też Samodzielny Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w skład którego wchodzi m.in. szpital i przychodnie specjalistyczne. Na ostatniej sesji radni poznali szczegóły dotyczące funkcjonowania szpitala za ubiegły rok i zatwierdzili jego sprawozdanie finansowe.
- Nasz powiatowy szpital jest jednym z czterech szpitali w województwie lubelskim, który nie ma kłopotów finansowych i ma wynik dodatni. Z tego miejsca chciałbym jeszcze raz podziękować pani dyrektor Marii Słota za jej wysiłki i osiągnięcie takich rewelacyjnych wyników. - podkreślał starosta Zbigniew Dżugaj.
Reklama
- Dziękuję za miłe słowa, ale to, co szpital w Kraśniku obecnie reprezentuje, jest naprawdę wypracowane siłami całej załogi, siłami całego personelu, kadry kierowniczej, lekarzy kierujących oddziałami i personelu załogi, która wspólnie stara się zrealizować zadania na jak najwyższym poziomie. - stwierdziła dyrektor szpitala Maria Słota podczas dyskusji.
Statystycznie ubiegły rok wyglądał tak: 2025 roku w oddziałach szpitalnych w Kraśniku leczyło się 12096 pacjentów. Średni pobyt pacjenta trwał 6,43 dnia, średnie obłożenie łóżka w oddziale wyniosło 283,7 dni, a wskaźnik wykorzystania łóżek w oddziałach stanowił 77,73%. Szpitalny oddział ratunkowy udzielił pomocy 14 280 pacjentom. Z świadczeń nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej skorzystało 10 895 pacjentów.
Jeśli chodzi o poszczególne oddziały to najwięcej pacjentów - 1944 - przyjął oddział chorób wewnętrznych, kolejny był oddział chemioterapii - 1462 i oddział neurologii - 1330. Tylko 128 pacjentów przyjął Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy ale tu liczba „osobodni” jest rekordowa bo wyniosła 15965 (dla przykładu na oddziale wewnętrznym było to 11409). Także ZPO miał największe - 109,35% - wykorzystanie łóżek w minionym roku i najdłuższy średni pobyt pacjenta - 124 dni przy 5,7 na wewnętrznym. To pokazuje jakie są potrzeby w tym zakresie.
Przychodnie specjalistyczne udzieliły 107 663 porad.
Liczba porodów, jakie odbyły się w kraśnickim szpitalu wyniosła w 2025 roku 276, z czego urodziło się 277 dzieci.
- Przy takiej dużej ilości pacjentów, którzy korzystają z opieki szpitalnej, z opieki SOR-u, Państwo radni jako osoby, które współpracują z mieszkańcami, zwykle skupiacie się na tych krytycznych sytuacjach, które czasem się pojawiają. Ale dziś mogę powiedzieć, że tych sytuacji, takich skarg, niezadowolenia, które nie zawsze jest uzasadnione, zapewniam Państwa, jest naprawdę coraz mniej. Staramy się te usługi na rzecz pacjenta świadczyć na naprawdę dobrym poziomie, ale my musimy pamiętać o tym, że lekarz jest jeden, pacjentów kilkunastu lub kilkudziesięciu. I też prosiłabym o takie racjonalne podejście do tych wszystkich niezadowolonych i do tego, żeby starać się wypośrodkować te oczekiwania. - mówiła dyrektor Maria Słota.
Reklama
Radni podczas rozmów zwracali też uwagę na kolejki do specjalistów i dostępność lekarzy.
- Często słyszę, że ciężko się dostać, trzeba długo czekać, a tu sprawa pilna, bo kogoś nagle coś zaczyna bardziej boleć. I często jest tak, że ten ktoś nie powie, że bolało go już tam kilka miesięcy i nic z tym nie robił. To też są takie sytuacje, że nie są to często sytuacje nagłe i my niestety nie możemy wpłynąć na zmniejszenie tych kolejek, bo mamy określoną liczbę lekarzy, mamy kontrakt na określoną liczbę punktów - tłumaczyła dyrektor.
Reklama
Ale są też pozytywne sygnaly w tej sprawie.
- Zatrudniamy też nowych specjalistów. Jest np. nowa pani alergolog dziecięca, jest nowy laryngolog. - mówiła Maria Słota.
Co najważniejsze w 2025 roku szpital wykonał 100% kontraktu z NFZ na realizację świadczeń opieki zdrowotnej i osiągnął zysk w wysokości 9 mln 124 tys. 583,99 zł.
Średni miesięczny przychód w 2025 roku wyniósł 13,3 mln zł. Z tych środków ZOZ pokrywał koszty osobowe osób zatrudnionych w ramach stosunku pracy, umów cywilnoprawnych i podwykonawstwa medycznego które stanowiły 76,6% kosztów działalności operacyjnej ZOZ-u (w szpitalu pracuje ponad 650 pracowników).
Zobowiązania z tytułu kredytów i pożyczek na dzień 31 grudnia 2025 roku wyniosły 12,3 mln zł.
Wartość zobowiązań długoterminowych na koniec 2025 roku w porównaniu do stanu na dzień 31 grudnia 2024 roku zmniejszyła się o 31,4%, co było głównie spowodowane spłatą kredytów i pożyczki.
Nastąpił wzrost zobowiązań z tytułu zobowiązań publiczno-prawnych o 16,2%, z tytułu wynagrodzeń o 14,2% oraz zobowiązań z tytułu zakupu dóbr i usług o 6,6%.
Niestety za szpitalem ciągnie się strata z lat poprzednich, która na dzień 31 grudnia 2025 roku wynosiła 46,1 mln zł. W związku z osiągnięciem dodatniego wyniku finansowego za 2025 rok ponad 9 milionowy zysku netto w kwocie przeznaczono na pokrycie straty z lat ubiegłych.
Miniony rok to także szereg inwestycji w szpitalu.
Łącznie zadania inwestycyjne to kwota ponad 12 milionów. Większość to środki zewnętrzne - ponad 6 milionów złotych i dotacje z budżetu powiatu w wysokości 5,4 milionów złotych. Ponad 4 mln zł były to środki z dotacji od wojewody. Prawie milion złotych to środki własne szpitala.
Szpital wykorzystał pieniądze m.in. na zakup sprzętu medycznego w oddziałach szpitalnych, przede wszystkim na SOR-ze i na OIC-ie oraz wymianę narzędzi na bloku operacyjnym, na którą poszło ponad milion złotych.
- Dzięki tym środkom, tym inwestycjom, szpital naprawdę zaczyna i coraz lepiej wyglądać i mieć coraz lepsze wyposażenie. Także za to również bardzo Państwu radnym i władzom powiatu serdecznie dziękuję. - mówiła podczas sesji dyrektor Maria Słota.
Podczas dyskusji nie zabrakło też tematów związanych z sytuacją szpitali w Polsce i finansowaniem świadczeń.
- Należy pamiętać o tym, że funkcjonowanie szpitala zależy przede wszystkim od polityki Państwa i od Narodowego Funduszu Zdrowia, który jest jedynym płatnikiem praktycznie dla takiego podmiotu jak szpital powiatowy. Teraz głośnym echem odbiła się decyzja prezesa NFZ-u, która niestety w nazewnictwie nie ograniczyła dostępności do świadczeń wysokospecjalistycznych. Mowa tutaj o endoskopowych badaniach, czyli endoskopia, kolonoskopia, gastroskopia, tomografia, rezonans. Niby nie ograniczyli. Mówią, róbcie tyle ile trzeba, aczkolwiek za każde świadczenie powyżej liczby punktów z umowy, którą mamy podpisaną, zapłacimy wam 50% albo 60% i to jeszcze za rok. No i tutaj drodzy Państwo, wszyscy gdzieś pracujecie, macie jakieś świadczenia, czy zgodzilibyście się Państwo wykonywać tę samą pracę za 50%? Tutaj chodzi o czas, który poświęcamy, prawda? Też chodzi o sprzęt, który wykorzystujemy. To wszystko trudno utrzymać za 50%. - mówiła Maria Słota.
Reklama
Wtórował jej starosta Zbigniew Dżugaj.
- Rząd obciął limity wykonań dla szpitali ale przy okazji nie ograniczył kosztów funkcjonowania, bo planowane podwyżki cały czas są. Ponieważ ja wiele lat pracowałem w przemyśle, to porównuję to do takiej sytuacji, jak zakład zwiększa koszty, a zmniejsza wydajność. Żadne przedsiębiorstwo nie może funkcjonować przy takich ograniczeniach.- stwierdził starosta.
Choć sytuacja kraśnickiego szpitala wydaje się ustabilizowana, władze powiatu i dyrekcja trzymają rękę na pulsie.
- Osiągnęliśmy ten wynik, który pozwala nam normalnie funkcjonować, który pozwala nam na spłatę naszych codziennych zobowiązań. Kupujemy różnego rodzaju usługi, musimy utrzymać infrastrukturę. I tutaj żadnego z naszych dostawców nie interesuje, że my akurat nie mamy pieniędzy w tym momencie. Powiem więcej, dostawcy czekają nawet na takie momenty, że coś jest poślizg z jakąś fakturą, bo wtedy bardzo chętnie naliczają nam rekompensaty i naliczają nam odsetki ustawowe. Także to jest takie troszeczkę trudne, bo my musimy być wypłacalni i jesteśmy - mówi dyrektor Słota.
Niestety nie wszystkie szpitale są w takiej dobrej sytuacji. Stąd też protesty, które odbyły się w kwietniu pod nazwą „Czarnego tygodnia”, które zwracały uwagę na sytuację takich placówek jak kraśnicka.
- Bo szpitale powiatowe są szpitalami, które znajdują się najbliżej pacjenta. One są na pierwszej linii. Nie od razu pacjent dostaje się do szpitala wysokospecjalistycznego czy klinicznego. Najpierw trafi do nas, do szpitala powiatowego i okazuje się, że to właśnie szpitale powiatowe są najbardziej zadłużonymi placówkami. Ponieważ muszą walczyć o kadrę, muszą walczyć o realizację tych wszystkich zadań. I ja mam wrażenie czasami, że wszyscy są zmęczeni tym, że tak ciągle w tej ochronie zdrowia źle i ciągle nie tak, a lekarze to tyle zarabiają. To nie tak, proszę Państwa. To trochę jest takie medialne, bo najłatwiej komuś w kieszeni siedzieć. Lekarz, który zarabia większe pieniądze albo jest wybitnym specjalistą pojedynczym na rynku pracy i robi wysokospecjalistyczne procedury, albo pracuje bardzo dużo w różnych miejscach. Dlaczego? Bo system mu na to pozwala. - stwierdziła dyrektor szpitala. - Jeżeli będziemy dążyć do tego, żeby lekarz pracował 160 godzin, czyli równoważnik naszego etatu, to drodzy Państwo dojdziemy do tego, że nie spełnimy warunków ustawowych, które nakładają na nas obowiązki na szpitale, bo nie będziemy mieli kadry.
Niedawno szpital w Kraśniku zakończył dwie największe zewnętrzne, kontrole, audyty. O akredytacji już pisaliśmy a niedawno zakończona została autoryzacja w szpitalu w Kraśniku, przeprowadzana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
- Autoryzacja trwała u nas około trzech tygodni i zakończyliśmy ją z sukcesem. Potwierdza ona, że szpital w Kraśniku spełnia wymagania ustawowe pod względem infrastruktury, sprzętu i kadry, zasobów ludzkich. - powiedziała dyrektor szpitala.
W trakcie dyskusji podczas sesji rady powiatu pojawiły się pewne porównania do gór i dołków, dawnej i obecnej sytuacji szpitala.
- Chciałam powiedzieć, że szpital w Kraśniku, jak to kiedyś mówiłam, „dół mariański” ma za sobą. I to jest bardzo dobra wiadomość dla wszystkich. Także dla mnie to doskonała lekcja, że załoga szpitala, to świetni ludzie, którzy stanęli na wysokości zadania. Z takimi ludźmi chce się pracować. - podsumowała dyrektor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze