Częstsze, regularne treningi rozpoczęli na początku ubiegłego roku, a jesienią przystąpili do rozgrywek IV ligi organizowanych przez Lubelski Związek Tenisa Stołowego. Za sprawą Klubu Turystyczno-Sportowego do Kraśnika wrócił seniorski tenis stołowy w ligowym wydaniu.
Przygoda obecnego KTS-u ze ping-pongiem rozpoczęła się jeszcze w 2017 roku, a pierwsze treningi odbywały się pod skrzydłami Stali Kraśnik. Rok później powstało już odrębne stowarzyszenie, które kontynuowało działalność. W 2019 rozpoczęły się bardziej regularne treningi, zajęcia prowadził m.in. trener Krzysztof Zdyb. Wtedy też pojawiły się pierwsze pomysły zgłoszenia się do rozgrywek ligowych, ale plany te pokrzyżowała pandemia. Jak wspomnieliśmy już na wstępie, pomysł wrócił i doczekał się realizacji w ubiegłym roku.
- Zaczyna to wyglądać coraz fajniej. Rozwijamy się, na jednym z ubiegłotygodniowych treningów były nawet 22 osoby. Jeśli chodzi o drużynę to są szanse na awans do III ligi. Podczas treningów korzystamy z robota wypożyczonego przez Wojciecha Piaseckiego. Możemy liczyć na wsparcie Miasta Kraśnik, MOSiR-u, pod "swój dach" przyjęła nas dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych nr 1 Krystyna Krotkiewicz, Pizzeria u Górala dostarcza nam catering po meczach. Jeśli ktoś chciałby nas wesprzeć na przykład w zakupie strojów dla zawodników czy sprzętu to serdecznie zapraszamy – zachęca prezes KTS Przemysław Roztocki.
Reklama
Na półmetku rozgrywek lubelskiej IV ligi KTS Kraśnik zajmuje wysokie 2. miejsce. W kończącym pierwszą część rozgrywek meczu z Huraganem Międzyrzec Podlaski nasi tenisiści stołowi po zaciętym pojedynku pokonali swoich rywali 10:8. Teraz mają trochę przerwy, a kolejny mecz ligowy zagrają w pierwszy weekend lutego.
Ligową drużynę KTS tworzą: grający trener Paweł Matysiak, Przemysław Roztocki (prezes klubu i kierownik drużyny) , Marcin Paździeż, Błażej Paździeż, Tomasz Wieczorek, Jakub Roztocki i Emil Sikora. Najlepiej punktującymi zawodnikami są Jakub i Emil.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze