W halloweenowych klimatach spotkali się tym razem lubelscy, i nie tylko lubelscy łucznicy, a okazją do tego był Turniej Łuczniczy na Zamku Draculi, który odbył się w sobotę 9 listopada w Skrzynicach Pierwszych. Ze strzelaniem do „potwornych celów” doskonale poradziło sobie dwoje łuczników z naszego terenu - kraśniczanin Andrzej Trynkiewicz i jego podopieczna Jagoda Majewska z Ostrowa (gm. Wilkołaz).
„Coś mrocznego budzi się w sercu lasu. Światło z coraz większym trudem przebija się przez gęstniejące cienie, w szumie drzew pojawił się nowy, niepokojący ton. Strach. Maszkary i potwory wszelkiej maści wyłaniają się z gęstwiny. Wyruszają na podbój świata, a na ich drodze stoi już tylko jedna, niepozorna i osamotniona twierdza. Wzywamy wszystkich wojowników o mężnych sercach, każdego, kto jest w stanie unieść łuk!” - tak do łuczniczej rywalizacji zapraszali organizatorzy sobotniej imprezy, czyli Lubelska Grupa Łucznicza i Fundacja Nieprzetartego Szlaku.
Turniej składał się z 25 celów i rozgrywany był w formie 3D i 2D. Mile widziane były, wpisujące się w klimat zabawy halloweenowej, przebrania.
Andrzej Trynkiewicz starował tym razem w kategorii łuku tradycyjnego dorośli. W stawce 14 zawodników zajął 2. miejsce zdobywając 432 pkt. Lepszy od niego był jedynie Tomasz Kisielewicz (549 pkt.), a 3. miejsce zajął Tomasz Stephan (388 pkt.).
Jagoda Majewska była natomiast najlepsza w kategorii łuku tradycyjnego wśród pań (393 pkt.). Razem z nią na podium stanęły Natalia Jankowska (2.m., 361 pkt.) i Anna Biszczak (3.m., 331 pkt.).
Pani Jagoda w łuczniczym fachu radzi sobie coraz lepiej. Ma już na swoim koncie 3 wygrane turnieje, dwa drugie miejsca i jedno trzecie. Łucznictwa pod okiem Andrzeja Trynkiewicza uczy się od 4 lat.
Gratulujemy i życzymy sukcesów w kolejnych zawodach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze