Reklama

Nie pękł, walczył do końca i się opłaciło

Kolejne dobre starty ma za sobą najlepszy nasz "Ironman" startujący w triathlonowych zawodach Artur Antoniuk. Po starcie w zawodach w Sierakowie, pływał, jeździł na rowerze i biegał w Rzeszowie i Ślesinie, gdzie stanął na podium, podobnie jak jego brat.

Choć Artur przyznał, że sprint to nie jego bajka to w zajął w Mistrzostwach Polski w Triathlonie AGE Group które odbyły się na początku czerwca w Rzeszowie niezłe 5 miejsce w kategorii wiekowej M45, przesuwając się w porównaniu do poprzedniego roku o sześć oczek w górę. Ostateczny czas naszego zawodnika w tych zawodach to 1:10:56 i 39 miejsce Open.

- Pływanie bez pianek. Zmieniona została całkowicie trasa na 4 kółka po 5 km, z dwiema 180 stopniowymi nawrotkami i jedną 95. To nie pomagało w uzyskaniu dużych prędkości na rowerze, pomimo dozwolonego draftingu. Rywale byli bardzo mocni, są to głównie zawodnicy, którzy w poprzednich edycjach zajmowali miejsca na podium. Nie obyło się bez dziecinnych błędów. Cały czas trzeba zachowywać czujność. To była dobra lekcja triathlonu a poza tym super atmosfera i  mistrzowska organizacja. - podsumował rzeszowskie zawody Artur.

Reklama

W kolejny weekend, wystartował on w Garmin Triathlon Tour w Ślesinie. Organizatorzy przygotowali dla dorosłych zawodników trzy dystanse: 1/2 IM, 1/4 IM i 1/8 IM.

- Ja zawsze mierze w długi dystans, czyli 1,9km pływania , 90 km kolarstwa i 21,1 km biegu. Na tym dystansie nigdy nie ma dużo zawodników ze względy na swoją trudność. - stwierdził kraśnicki zawodnik.

Start odbywał się przy pełnym słońcu w upalny dzień.

- Pływanie rozpocząłem mocno, swoim tempem i jestem zadowolony z wyniku 34:02. Rower przebiegał po trasie asfaltowej w większości słabej jakości. Bardzo dużo ostrych zakrętów na każdej pętli. Dodatkowo przez silny wiatr trzeba było wkładać więcej siły w pedałowanie.  Pochłonęło to dużo cennej energii, która przydałaby się na bieganiu. Cztery pętle prowadziły z plaży promenadą do miasteczka ,później na asfalt, chodnik, asfalt i nawrót. Było gorąco. Cały dystans ukończyłem w czasie 4:30:46, kończąc na 6 miejscu OPEN i awansem na 1 miejsce w kategorii wiekowej M40. No i nareszcie podium. Bolało! Nie pękłem, walczyłem do końca, i to się opłaciło. - podsumował swój ostatni start Artur Antoniuk.

Reklama

W Ślesinie na tym samym dystansie startował  brat Artura - Marcin Antoniuk i zajął tam 2 miejsce w kategorii M50. Można więc stwierdzić , że triathlon stał się ich rodzinnym hobby i nie mamy nic przeciwko by obaj co start meldowali się na podiach w swoich kategoriach.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama