W sobotę 24 sierpnia po godz. 13.00 policjanci otrzymali zgłoszenie o pożarze w jednym z bloków mieszkalnych w dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Pojawili się szybko na miejscu i zauważyli na balkonie II piętra palące się meble. Zajęła się też elewacja bloku, co zaczynało zagrażać innym mieszkańcom więc ruszyli gasić pożar.
Jak się okazało w mieszkaniu nie było nikogo, jednak sąsiadka miała klucze i otworzyła je, dzięki czemu funkcjonariusze mogli szybko działać. Mimo zadymienia, które pojawiło się blisko balkonu, policjanci postanowili ugasić pożar.
- Sąsiad z mieszkania obok wlewał wodę w garnki a patrol przy ich użyciu przystąpił do gaszenia. Na szczęście w porę udało się im zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia jeszcze przed przyjazdem strażaków, wobec czego nie było konieczności ewakuacji mieszkańców. - relacjonuje asp. Paweł Cieliczko.
Reklama
Strażacy sprawdzili także czy ogień nie tli się jeszcze pod elewacją bloku. Na chwilę obecną służby ustalają co było przyczyną pożaru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze