We wtorek podczas jazdy autobusem doszło do groźnego incydentu. W reakcję na zgłoszoną potrzebę zakupu biletu w ręku jednego z pasażerów pojawił się nóż. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a autobusem podróżowało sporo pasażerów w tym dzieci.
Jak poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, we wtorek 8 lipca w autobusie linii nr 2 doszło do groźnego incydentu.
- Po zwróceniu uwagi przez kierowcę o konieczności zakupu biletu pasażer zagroził kierowcy nożem. - informuje profil internetowy miejskiej spółki.
Cała sytuacja trwała ok 15 minut. Mężczyzna miał zachowywać się agresywnie w stosunku do pasażerów i kierowcy. Sytuacja była o tyle niebezpieczna że autobusem podróżowało ok. 40 osób w tym grupa dzieci.
Mężczyzna jeszcze po opuszczeniu pojazdu wyrażał swoją agresję uderzając w autobus, m.in. w jego szyby.
Kierowca po zgłoszeniu całej sytuacji policji został przesłuchany a agresor ustalony. Jak się dowiedzieliśmy trwają dalsze czynności w tej sprawie.
Jak nam powiedział prezes MPK Grzegorz Mazurek to pierwsza tego sytuacja z jaką zetknął się w swojej pracy w MPK.
- Nie ma zgody na agresję wobec kierowców komunikacji publicznej. Każdy przypadek będzie zgłaszany odpowiednim służbom i konsekwentnie ścigany. Szanujmy tych, którzy dbają o nasze codzienne bezpieczeństwo i komfort podróży. - mówi przedstawiciel MPK.
Reklama
Jak przypomina spółka kierowcy komunikacji miejskiej, podczas pełnienia obowiązków służbowych, są objęci ochroną prawną taką jak funkcjonariusze publiczni.
Zastraszanie, grożenie czy naruszanie nietykalności cielesnej kierowcy to przestępstwo za które może grozić kara pozbawienia wolności do 3 lat za znieważenie lub do 10 lat za czynną napaść z niebezpiecznym narzędziem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze