Reklama

10 lat ronda przy dawnym targu. Czy potrzebna jest przebudowa?

Skrzyżowanie ul. Balladyny, Niepodległości i Inwalidów Wojennych w Kraśniku to charakterystyczne miejsce. Niedawno wrócił temat jego przebudowy, choć szans praktycznie nie ma. Ale czy trzeba?

Rondo, noszące obecnie nazwę Pamięci Ofiar Wołynia, za sprawą swojego kształtu zyskało w Polsce pewną sławę, a także szereg przydomków. Było nawet tematem jednego z programów w jednej z telewizji. Powstało ono w 2008 roku, więc teraz obchodzić będziemy dziesiątą rocznicę jego funkcjonowania.

- To nie rondo, to kleks – mówił podczas jednej z sesji Rady Miasta dziesięć lat temu radny Tadeusz Członka.

- Rondo projektowali fachowcy, a prace te nadzorował Zarząd Dróg Powiatowych jeszcze w poprzedniej kadencji. Najważniejszym celem tego projektu było bezpieczeństwo i mam nadzieję, że czas pokaże, że tak właśnie jest - mówił wtedy wiceburmistrz Jacek Dul w odpowiedzi na krytykę tego rozwiązania.

Reklama

Przypomnijmy, że rozwiązanie to zrealizował wspólnie powiat i miasto Kraśnik w 2008 roku pozyskując 50% środków na jego realizację z Ministerstwa Infrastruktury w ramach programu „Gambit – likwidacji miejsc niebezpiecznych na drogach”. Z tym, że jest bezpiecznie zgadzają się kraśniccy policjanci.

- Nie odnotowujemy w tym miejscu żadnych niebezpiecznych zdarzeń, może poza jednym, gdzie na rondo wjechał pijany kierowca i ściął słup oświetleniowy  - mówi rzecznik kraśnickiej policji Janusz Majewski - Najprawdopodobniej głównym powodem braku zdarzeń jest to, że tam po prostu nie da się szybko jechać - dodaje policjant.

Reklama

Wracamy do tego tematu także dlatego, że o przebudowie ronda na styczniowej sesji wspomniał radny Tadeusz Członka.

- Sądziłem, że da się po wyprowadzeniu bazaru ten węzeł komunikacyjny rozwiązać, wyprostować - mówił radny.

Nie wiedział jednak, że działka po bazarze została sprzedana. Do tematu odniósł się wiceburmistrz Dariusz Lisek.

- Gdybyśmy założyli, że chcemy radykalnie je przebudować, musielibyśmy znaczną część, a przynajmniej połowę działki po bazarze wykorzystać pod przebudowę. Głównie na przesunięcie ostatniego odcinka ul. Balladyny, bo to ona musiałaby zostać przebudowana. Z pewnością byłby to duży koszt ze względu na to, że tam jest bardzo dużo instalacji wszelkiego rodzaju, które pewnie w związku z inwestycją drogową trzeba byłoby przenosić. Trzeba założyć, że koszt przebudowy ronda byłby bardzo duży – stwierdził burmistrz Lisek.

Reklama

O przebudowę jednak nikt nie wnioskował. Problemu nie był zgłaszany także do zarządcy al. Niepodległości, czyli do Zarządu Dróg Powiatowych.

- Do nas żadne wnioski w sprawie tego miejsca nie docierały - powiedział nam Sławomir Cielepała, dyrektor ZDP.

Drogowcy wskazują przy okazji, że aby przebudować to miejsce zgodnie ze standardami konieczne byłoby także przebudowanie ul. Inwalidów Wojennych tak, żeby wylot ulic Balladyny leżał w jednej osi z wjazdem do tej pierwszej ulicy. To trudne technicznie, ale i prawnie, bowiem właścicielem działki przylegającej do ul. Inwalidów jest prywatna firma, która chce w tym miejscu postawić galerię handlową i parking podziemny.

Reklama

Szanse na zmiany w tym miejscu są więc chyba niewielkie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama