Reklama

Atomowa końcówka. Ruch Popkowice – LKS Stróża 2:7

W ramach pierwszej kolejki spotkań grupy Lublin 1 A klasy wicemistrz minionego sezonu – LKS Stróża – na wyjeździe zmierzył się dzisiaj z Ruchem Popkowice. Ostatecznie wysoko wygrali podopieczni trenera Kamila Dydo, ale szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili dopiero w końcówce meczu.

Od pierwszego gwizdka przeważał zespół z gminy Kraśnik. Nie potrafił jednak tego przełożyć na zdobycz bramkową. Dogodne okazje do otwarcia wyniku spotkania mieli Filip Drozd, Piotr Piekarz i Oliwier Szwedo. Ich strzały były minimalnie niecelne. W poprzeczkę trafił z kolei Kamil Miazga.

Gospodarze z rzadka atakowali, ale to oni jako pierwsi zdobyli bramkę. Jej strzelcem, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego w 33. minucie, został Krzysztof Wierzchowski. Niestety dla drużyny z Popkowic kilka minut później jeden z zawodników Ruchu za faul na rywalu tuż przed swoim polem karnym zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Przez kilkadziesiąt minut gospodarze musieli więc grać w osłabieniu.

Reklama

Przyjezdni jeszcze przed przerwą, albo w końcu, patrząc na liczbę sytuacji jakie mieli, doprowadzili do wyrównania. Gola na 1:1 strzelił Piotr Piekarz.

Tuż po przewie mieli z kolei szansę na wyjście na prowadzenie. Dawid Wdowicz przegrał jednak pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Ruchu, a dobitka Szwedo był mocno niecelna. „Setki”, uderzając zbyt lekko, nie wykorzystał też Drozd.

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 56. minucie. Arbiter główny uznał, że jeden z obrońców LKS-u wybijając piłkę sfaulował w swoim polu karnym zawodnika Ruchu i wskazał na wapno. Rzut karny na bramkę zamienił Bartłomiej Kochański.

Reklama

Co prawda na tego gola szybko bramką wyrównującą odpowiedział Dawid Wdowicz, ale zaczęło „pachnieć” małą sensacją, za co można byłoby uznać stratę punktów przez zespół ze Stróży. Trener Dydo szybko jednak zareagował, skorygował ustawienie swojej drużyny i rzucił jeszcze większe siły do ataku.

To przyniosło „atomowy” efekt. W 79. minucie gola na 2:3 strzelił Konrad Kowalik. Kolejne dwie minuty należały do Filipa Drozda, który dwa razy trafił do siatki i było już 2:5. Goście nie zamierzali jednak na tym poprzestawać. Szóstą bramkę dołożył Nazarii Musiienko, a wynik spotkania ustalił Michał Wójcik.

Reklama

 

Ruch Popkowice – LKS Stróża 2:7

***

Trener Kami Dydo (LKS Stróża) o meczu:

Mecz, który powinniśmy zamknąć w pierwszej połowie. Dużo sytuacji, w których nie znaleźliśmy drogi do bramki. Przy niekorzystnym wyniku nie zwątpiliśmy w wygraną, a wręcz przeciwnie, dążyliśmy do zmiany rezultatu. W ostatnim kwadransie pokazaliśmy naszą siłę i dołożyliśmy 5 bramek. Chciałbym podziękować chłopakom za zaangażowanie i wiarę w końcowy wynik, który pokazał nasz charakter. Popracujemy w kolejnym mikrocyklu nad błędami, które popełniliśmy i mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski, a błędy które popełniliśmy już w następnym meczu nam się nie przydarzą.

Reklama

 

Trener Paweł Milewski (Ruch Popkowice) o meczu:

Chapeau bas dla chłopaków, bo na ile nam dzisiaj wystarczyło sił, na tyle pracowaliśmy, na tyle przesuwaliśmy. Wiedzieliśmy z jaką drużyna będziemy się mierzyć. Myślę że Stróża, jeszcze wzmocniona zawodnikami na solidnym poziomie, to jest na ten moment jeden z faworytów do wygrania ligi. A my mieliśmy dzisiaj problemy kadrowe. Nie mogliśmy skorzystać z Surowca, Wrony, Mazura, Aleksandrowicza. Latem 4 zawodników poszło od nas do Stali. Mimo to podjęliśmy rękawice, choć może troszkę za bardzo byliśmy przestraszeni i spóźnieni w doskoku do przeciwnika. W zespole Stróży było dzisiaj więcej determinacji, zawziętości i zaciętości.

Reklama


Pierwsze koty za płoty trzeba pracować, znając swoje miejsce w szeregu. Może ktoś dzisiaj powie że wysoka przegrana, natomiast w dziesięciu, jeszcze przy takiej pogodzie, sił starczyło na 80 minut. Gratuluję Stróży, życzę powodzenia w dalszej części sezonu, a my pracujemy dalej. Już za tydzień bardzo ważne spotkanie z Unią Wilkołaz i tam trzeba będzie poszukać punktów. A to że jesteśmy w stanie napsuć krwi każdemu, to pokazał dzisiejszy mecz.

Zdjęcia w fotogalerii Paweł Bieleń

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/08/2025 21:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama