Reklama

Minimalna przegrana Tęczy Kraśnik z LKS Stróża. Last dance trenera Dydo

Pojedynek między LKS Tęcza Kraśnik a LKS Stróża nie miał dużego ciężaru gatunkowego. Wynik nie miał już bowiem wpływu na końcową pozycje obu drużyn plasujących się w górnej części tabeli A klasy. Mimo tego rywalizujące ekipy nie podeszły do pojedynku piknikowo i walki było sporo. O wyniku zdecydowała jedna bramka strzelona przez zespół gości.

Ten mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie warunki gry dyktował zespół ze Stróży. Podopieczni trenera Kamila Dydo, częściej znajdowali się przy piłce i częściej tworzyli zagrożenie pod bramką rywala. Jedną z takich sytuacji udało się sfinalizować bramką, a jej strzelcem był Nazarii Mussienko.

Nie wiemy co w przerwie meczu trenerzy Michał Rzeźnik i Mateusz Lenart przekazali swoim podopiecznym, ale podziałało. W drugiej połowie kraśnicka Tęcza pokazała charakter i podjęła walkę o odrobienia strat. Najlepszą ku temu okazję miała już w 48. minucie, bo po faulu w polu karnym gości wykonywała rzut karny. Doskonale w bramce spisał się jednak Adrian Wagner i obronił strzał.

Reklama

Później były jeszcze między innymi słupki i poprzeczki lub bardzo dobre interwencje bramkarzy, ale piłka do siatki wpaść już nie chciała. Ani z jednej, ani z drugiej strony.

Tęcza Kraśnik – LKS Stróża 0:1

***

Jak wspomnieliśmy już w tytule, piątkowy mecz był „last dance” trenera Kamila Dydo. Oczywiście nie w karierze trenerskiej, ta cały czas nabiera rozpędu, a w Stróży. Trener Dydo mimo bardzo dobrego sezonu żegna się z zespołem z gminy Kraśnik. Zrezygnował z pracy z seniorami, by koordynować działania i pracować jako trener w Akademii Piłkarskiej Kraśnik.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama