W poprzednich latach zadaniami, jakie przed nimi stawiano, były między innymi gra w koszykówkę czy rzucanie frisbee. Jakie będzie teraz, na razie nie wiadomo. Mowa o robotach skonstruowanych przez drużyny złożone z uczniów szkół średnich z całego świata, które rywalizują ze sobą w międzynarodowym konkursie FIRST Robotics Competition. Jednym z uczestników obecnej edycji FRC będzie zespół z Kraśnika
Drużyna stworzona w Kraśniku złożona jest przede wszystkim z uczniów Zespołu Szkół nr 3, wspartych przez przedstawicieli innych kraśnickich placówek. Międzynarodowe eliminacje konkursu, w którym udział wezmą młodzi kraśniczanie, zaplanowane są na kwiecień przyszłego roku w Kanadzie.
Zanim 12 członków naszego zespołu tam pojedzie, by zmierzyć się z innymi, czeka ich wiele pracy. Na przełomie grudnia i stycznia otrzymają od organizatorów konkursu zestaw części wraz z instrukcją, z których będą mogli wykonać podstawową wersję robota. 9 stycznia, podobnie jak inne zespoły z całego świata, dowiedzą się, jakie zadania ich robot będzie musiał wykonać. Od tego momentu będą mieli 6 tygodni na jego przebudowanie, dopracowanie go pod względem mechanicznym, zasilania i oprogramowania, by był im w stanie podołać.
By się do tego odpowiednio przygotować, warto skorzystać z doświadczenia innych. W tym celu kraśniczanie w miniony piątek (13 listopada) spotkali się w siedzibie firmy Nabor z profesorem Michaelem Heimlichem z Macquarie University w Sydney, mentorem jednej z australijskich drużyn biorących udział w FRC.

- Wielu z was uczy się do tej pory, że najważniejsza jest jednostka, a w FIRST tylko praca całej drużyny daje szansę na sukces. Musicie przede wszystkim dobrze zrozumieć zasady, poznać zadania, jakie będziecie mieli do wykonania, a dopiero później przystąpić do pracy - wyjaśnia Michael Heimlich. - Jednym z błędów, jakie robi część drużyn, jest tworzenie zbyt skomplikowanego robota. Tak naprawdę im jest on prostszy, tym lepiej. Jeśli w drużynie najważniejsza będzie osoba z małymi rękami, która będzie mogła przykręcić śrubkę w jakimś niedostępnym miejscu, to nie jest to dobry pomysł - przestrzega Australijczyk.
Młodzi kraśniczanie są świadomi ogromu pracy i ewentualnych problemów czekających na nich, ale wiedzą też, jaką szansą jest dla nich udział w konkursie.
- Jesteśmy pierwszą drużyną z Europy Środkowej, która startuje w tym konkursie. To dla nas olbrzymia szansa, żeby wystartować w świat, nauczyć się czegoś nowego, zdobyć doświadczenie, kontakty. Do tej pory o takich konkursach słyszeliśmy gdzieś z telewizji, czytaliśmy w internecie, a teraz mamy szanse sami wziąć w nim udział - mówi Albert Skowron, uczeń technikum informatycznego z ZS nr 3.
- Członkowie naszego zespołu są zdolni, ambitni, chcą pracować. Grupa jest spora, a na konkurs do Kanady może pojechać tylko dwanaście osób. To dla nas też dodatkowa mobilizacja. Żeby się w tej dwunastce znaleźć, trzeba się wykazać, wyróżnić. Myślę, że mamy szansę na sukces - dodaje Krystian Nowakowski.
Co ważne, mogą oni liczyć na wsparcie mentorów z firm i instytucji wspierających udział naszego zespołu w tym przedsięwzięciu.
- Nie słyszeliśmy wcześniej o First Robotics Competition. Zaświeciło nam się jednak w głowie, że dlaczego nie, skoro jest to inicjatywa techniczna, a mamy stosowne zaplecze i kadrę techniczną, by młodzież wspierać, podpowiadać i być dla niej mentorem. Pomyśleliśmy również, że na naszym runku jest bardzo ciężko jeżeli chodzi o kadrę inżynierską, techniczną i może to być bardzo fajny początek czegoś, co zaowocuje w przyszłości - mówi Ilona Naborczy-Górska (firma Nabor).

Spore nadzieje z efektami tej inicjatywy wiążą także nasze władze lokalne.
- Liczę, że uda nam się w ten sposób pokazać na całym świecie, że Kraśnik ma wspaniałych młodych ludzi. To dla nich możliwość inwestycji w swoją przyszłość. Firmy z branży nowoczesnych technologii z pewnością będą się im uważnie przyglądać, upatrując w nich swoich przyszłych pracowników. Wierzę, że jak w przyszłości będą realizować swoje zawodowe marzenia, to nie zapomną o naszym powiecie i firmy, w których będą pracować, będą przyciągać do nas - dodaje starosta kraśnicki Andrzej Maj.
Nasza drużyna powstała z inicjatywy Dariusza Głuchowskiego, nauczyciela z Zespołu Szkół Nr 3, i Grzegorza Michałowskiego z Fundacji Wschodni Klaster Innowacji oraz Starostwa Powiatowego w Kraśniku i Zespołu Szkół nr 3. Jej strategicznym sponsorem jest koncern 3M Company, który wyłożył 6 tys. dolarów amerykańskich na rejestrację w konkursie. Wsparcia logistycznego i finansowego udzieliła drużynie Fabryka Łożysk Tocznych, a swój park maszynowy i doradztwo zapewnia firma Nabor. Do inicjatywy przyłączył się ponadto Marszałek Województwa Lubelskiego. Dużego wsparcia kraśniczanom udzieliła też kanadyjska Polonia, a przede wszystkim Ryszard Kuśmierczyk, międzynarodowy reprezentant zespołu 5883 (taki numer otrzymali kraśniczanie).
Firmy i osoby, które chciałyby wesprzeć udział pierwszej polskiej drużyny w FRC, mogą się kontaktować w tej sprawie z biurem Wschodniego Klastra Innowacji pod numerem telefonu +40 603-656-012 lub poprzez e-mail: [email protected].
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze