Pod koniec września Sąd Apelacyjny w Lublinie podtrzymał ustalenia lubelskiego Sądu Okręgowego w sprawie skargi na wynik ubiegłorocznych wyborów na Wójta Gminy Urzędów. Mimo iż stwierdzono błędy podczas liczenia głosów, wynik wyborów jest ważny i Jan Woźniak może bez przeszkód nadal sprawować urząd wójta.
Zażalenie po decyzji sądu pierwszej instancji, który skargę wyborczą z terenu Gminy Urzędów uznał za niezasadną, złożył pełnomocnik KWW Samorządna Rada. Z komitetu tego na urząd wójta gminy Urzędów kandydował Andrzej Rolla. Wspomniany kandydat z urzędującym wójtem Janem Woźniakiem przegrał wybory zaledwie o 43 głosy. Złożona tuż po wyborach skarga dotyczyła m. in. dość dużej liczby głosów nieważnych (ponad 100), które przy tak niewielkiej różnicy w finalnym głosowaniu mogły mieć wpływ na wynik wyborów.
Batalia sądowa w tej sprawie trwała blisko rok. Sąd pierwszej instancji zajmujący się skargą dopatrzył się kilku uchybień podczas wyborów. Na nowo przeliczono część głosów uznanych za nieważne (głosów definitywnie nieważnych nie brano pod uwagę) w wyniku czego przewaga między kontrkandydatami, jeśli chodzi o finalne rozstrzygnięcie wyborów, zmalała z 43 do 19 głosów. Sąd skargę jednak oddalił i nie przychylił się do wniosku przeprowadzenia ponownych wyborów.
Pełnomocnik KWW Samorządna Rada złożył zażalenie wobec tego wyroku. Sąd Apelacyjny podtrzymał jednak wcześniejszą decyzję. Uznał, że: "jak wskazuje całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności materiały wyborcze w postaci kart do głosowania zawierających głosy uznane przez komisje obwodowe za nie ważne, istotnie w wyborach Wójta Gminy Urzędów przeprowadzonych w dniu 30 listopada 2014 roku doszło do nieprawidłowości w zakresie liczenia głosów, jednak nieprawidłowości te nie noszą ani oznak przestępstwa wyborczego (...), ani też nie spełniają przesłanek deliktu wyborczego (..). Nie mogą zatem stanowić o nieważności przeprowadzonych wyborów."
Andrzej Rolla: Prawda stara jak świat. Silniejszy ma zawsze rację. Kto by się liczył w sądzie z mało znanym Andrzejem Rollą. Co innego wójt, za którym ,,stoi" wieloletnie doświadczenie i cała partia PSL. Kto może wygrać w tym sporze? Sąd okazał się leniwy i wybiórczo podszedł do sprawy. Liczenie wszystkich oddanych głosów w II turze uznał za bezzasadne i przeliczył tylko głosy nieważne. W wyniku tego przewaga zmalała z 43 do 15 głosów. Według Kodeksu Wyborczego Sąd ma miesiąc na rozpatrzenie protestu wyborczego. Moja sprawa ciągnęła się 9 miesięcy. Zmiany w składzie orzekającym sądu, proceduralne przeciąganie spraw w czasie, utajnianie spraw, nieprzychylenie się do wniosku pełnomocnika w sprawie liczenia głosów, długotrwałe przechowywanie kart do głosowania w gminie, włączanie i wyłączanie wójta, jako zainteresowanego w sprawie, nie przeliczenie wszystkich oddanych głosów i wybiórcze traktowanie dowodów przekonują mnie o stronniczości sądu lub jego niekompetencji.
Jan Woźniak: Jak wynika z prawa wyborczego, każdy może wnosić swoje zastrzeżenia i uwagi, bo oczywiście kodeks wyborczy przewiduje skierowanie takich uwag na drogę postępowania sądowego. Tak było w tym naszym przypadku. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie, który zweryfikował głosy zakwalifikowane jako nieważne i przeliczył je na nowo. Następnie zostało złożone zażalenie. Wprawdzie dowiedziałem się tego przez tzw. pocztę pantoflową, ponieważ zostałem wyłaczony z tego postępowania. Było to dla mnie trochę niezrozumiałe, bo wprawdzie sprawa dotyczyła pracy komisji wyborczych, jednak z czterech kandydatów zastaliśmy tylko we dwóch, więc byłem nią zainteresowany. Decyzję sądu jednak trzeba uszanować. W tej chwili nie dostałem żadnego powiadomienia, choć znowu nieoficjalnie słyszałem, że sprawa odwołania podobno została zakończona, a Sąd Apelacyjny podjął ostatecznie decyzję na mają korzyść moją. Zdaje się, że biorąc pod uwagę ilość tych głosów, jaka była oddana na moją osobę, po prostu Sąd Apelacyjny oddalił złożone zażalenie.
Na pewno wynika z tego wniosek taki, że do pracy w Komisjach Wyborczych trzeba przywiązywać wiele uwagi i nie kierować tam ludzi przypadkowych. Dotyczy to nie tylko jednego komitetu wyborczego i nie tylko wyborów samorządowych, ale wszystkich, bo okazuje się, że od pracy tych ludzi zależą właśnie wyniki wyborów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze