Reklama

Goście odprawieni z kwitkiem. Stal Kraśnik ? Avia Świdnik 2:0 FOTO

{datsopic:20041 left}Na hura optymizm jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale w grze Stali coś wyraźnie zaskoczyło. Cały zespół pokazał waleczność, dobrze zagrała dzisiaj przede wszystkim środkowa linia kraśnickiej drużyny, padły bramki i dopisało szczęście. Wszystko to sprawiło, że to świdniczanie wracają do domu bez punktów.

 

Kraśniczanie wyszli na boisko mocno zmotywowani i już w 2. minucie spotkania mieli szansę na zdobycie pierwszej bramki. Prawą flanką zaatakował Filip Drozd i minął obrońcę oraz bramkarza gości. Zmuszony do strzału z ostrego konta nie trafił jednak w światło bramki. W 14. minucie na dogodnej pozycji kilkanaście metrów przed bramką znalazł się z kolei Daniel Szewc. Podjął dobrą decyzje by strzelać, ale uderzył mocno niecelnie. Niewiele brakowało też by w 10 minut później sami świdniczanie strzelili sobie bramkę po niefortunnym podaniu piłki głową przez obrońcę do bramkarza. Gościom tym razem dopisało szczęście i futbolówka minimalnie minęła bramkę.{datsopic:20040 right}

Reklama

W 37. minucie w dogodnej okazji był Amadeusz Białek. Niestety nasz młody napastnik zamiast strzelać na bramkę zawahał się i zdążyli do niego doskoczyć obrońcy. Chwilę później dobrze piłkę w pole karne gości wrzucił Daniel Szewc, ale wychodzącego do główki Maksyma Pokotyluka ubiegł jeden z defensorów Avii.

Więcej okazji do wyjścia na prowadzenie niż kraśniczanie mieli piłkarze z lotniczego miasta. Nie potrafili jednak wykorzystać błędów, bądź braku zdecydowania naszych obrońców. Uderzali niecelnie, albo dobrze, tak jak chociażby w 23. minucie, interweniował Marcin Matysiak. Dwie ?setki? mieli w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Za pierwszym razem nasz zespół uratował słupek, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu pierwszej połowy niepilnowany świdnicki napastnik przestrzelił  z kilku metrów .

Reklama

{datsopic:20055 left}W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Obie drużyny agresywnie walczyły o piłkę i stwarzały sobie bramkowe okazje. Na początku lepsze sytuacje mieli świdniczanie, ale precyzja ich strzałów pozostawiała tego dnia bardzo dużo do życzenia. A kraśniczanom w końcu dopisało szczęście. W 68. minucie z rzutu wolnego na bramkę Avii uderzył Pokotyluk, piłka po drodze otarła się o jednego z zawodników co zmyliło bramkarza przyjezdnych i wpadła do siatki. 7 minut później wynik spotkania po kontrze naszego zespołu ustalił Filip Drozd.

Kraśniczanie pokazali dzisiaj wolę walki i to, że jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie żeby stawiać na nich kreskę. Z dobrej strony zaprezentowali się między innymi nasi środkowi pomocnicy ? Konrad Chamera i wspomniany już Maksym Pokotyluk. Nieźle jako obrońca radził sobie także Jarosław Olenyuk.

Reklama

 

Stal Kraśnik ? Avia Świdnik 2:0{datsopic:20068 right}

Stal Kraśnik: Marcin Matysiak - Grzegorz Leziak, Mateusz Matysiak, Jarosław Olenyuk, Adam Orzeł, Marceli Pacek, Konrad Chamera, Maksym Pokotyluk, Daniel Szewc, Amadeusz Białek, Filip Drozd 

 

Zdjęcia z meczu Stal ? Avia można obejrzeć klikając tutaj lub na jedno ze zdjęć dołączonych do tekstu.

 

Kolejny mecz kraśniczanie zagrają już w najbliższą niedzielę. 14 września na własnym boisku podejmować będą Hetmana Żółkiewka. Początek spotkania o godz. 16:00

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama