Sporo kłopotów stalowcom sprawiły minionej soboty rezerwy Avii Świdnik. Młody zespół z lotniczego miasta długo prowadził na terenie lidera IV ligi, ale końcówka spotkania należała do gospodarzy.
Stal przeważała, jednak miała spore problemy z finalizowaniem swoich akcji ofensywnych. Goście natomiast skutecznie się bronili nie zapominając też o ofensywie. Do siatki rywali trafili już w 6. minucie. Gola na 0:1 strzelił Igor. Kraśniczanie nie potrafili znaleźć sposobu by na to trafienie odpowiedzieć.
W drugiej odsłonie meczu obraz gry się nie zmienił i wydawało się, że podopieczni Rafała Kabasy poniosą pierwszą domową porażkę w tym sezonie. Jokerem w talii okazał się jednak Karol Kalita. W 3. minucie doliczonego czasu gry Stal za jego sprawą wyrównała, a chwilę później wyszła na prowadzenie i po raz kolejny, rzutem na taśmę, wyrwała rywalowi 3 punkty.
Stal Kraśnik – Avia II Świdnik 2:1
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze