Inżynierowie z zakresu mechaniki, tokarze, ślusarze, ale także osoby bez większego doświadczenia i kwalifikacji, pod warunkiem, że chcą się czegoś nauczyć i zdobyć pracę, mają szanse na zatrudnienie w kraśnickiej Fabryce Łożysk Tocznych S.A. Nasz producent łożysk już od kilku miesięcy systematycznie przyjmuje nowych pracowników.
- Nie są to może jednorazowo bardzo duże grupy osób, które przychodzą do nas do pracy w stosunku do liczebności całej załogi, bo liczące po 20-30 osób, ale w takiej liczbie łatwiej jest nam je wprowadzić na poszczególne stanowiska. Cały czas pracuje u nas ponad 200 osób za pośrednictwem Agencji Pracy Tymczasowej. Tak jak zapowiadaliśmy, ci którzy w czasie takiego zatrudnienia sprawdzą się, mają szansę na umowę o pracę na stałe. Z pierwszą grupą kilkunastu osób, które wcześniej pracowały u nas właśnie poprzez APT, z początkiem lipca takie umowy podpisaliśmy - informuje Grzegorz Jasiński, prezes FŁT Kraśnik S.A.
Agencja Pracy Tymczasowej to nie tylko sposób na elastyczne sterowanie zatrudnieniem w razie ewentualnych przejściowych trudności, spadku zamówień, ale także odpowiedź na sytuację na lokalnym runku pracy.
- Ponosimy niestety konsekwencje tego, że w ostatnich latach szkolnictwo zawodowe na naszym terenie nie funkcjonowało najlepiej. Brakuje na rynku pracy ludzi odpowiednio przeszkolonych, którzy niejako z marszu mogliby przystąpić do pracy. Bardzo często nowo zatrudniane osoby musimy wszystkiego nauczyć. Jeśli ktoś chce pracować, to po 2-3 miesiącach jest w stanie przyuczyć się do pracy na konkretnym stanowisku, ale nie wszyscy się sprawdzają, nie wszystkim, którzy do nas przychodzą, podoba się praca, która oferujemy - wyjaśniał prezes Jasiński.
Największe szanse na zatrudnienie w fabryce mają osoby z odpowiednimi kwalifikacjami i doświadczeniem w branży metalowej, ale nie tylko.
- Z otwartymi rękami czekamy między innymi na inżynierów mechaników, ale jeżeli chodzi stanowiska robotnicze, to z doświadczenia mogę powiedzieć, że bardzo często najważniejsze są chęci. Dla przykładu zatrudniliśmy na montażu kilka pań, które wcześniej pracowały w kraśnickiej ciastkarni Solidarność, która uległa likwidacji. Wszystkie te panie bardzo szybko osiągnęły zakładane normy, bo są bardzo zdeterminowane, żeby mieć pracę - dodaje prezes FŁT. PB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze