Reklama

Kraśnik. Drzwi zatrzaśnięte, na pomoc wezwani strażacy

Czasami biorą udział w akcjach ratowniczych, jak chociażby przy okazji pożaru czy powodzi, podczas których muszą narażać samych siebie ratując życie lub dobytek innych. Są jednak i takie sytuacje, że pomoc strażaków potrzebna jest też w mniej nagłych, nietypowych przypadkach. Taki miał miejsce dzisiejszego popołudnia w jednym z bloków przy alei Niepodległości w Kraśniku.

 - Zostaliśmy poproszeni o pomoc ponieważ lokator jednego z mieszkań nie mógł dostać się do niego. Ne ma tu co prawda sytuacji nagłej, bezpośredniego zagrożenia życia, ale osoba ta o określonej porze musi zażyć lekarstwa. A z racji tego, że uchylone jest jedno z okien, do mieszkania można się dostać po drabinie - informuje kapitan Piotr Michałek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

Najpierw na interwencję wysłani zostali strażacy  z Komendy Powiatowej PSP  z samochodem z rozsuwaną drabiną i koszem, ale na miejscu podjęto decyzję, że nie zostanie on użyty. By podjechać nim pod blok trzeba byłoby zniszczyć żywopłot i zieleniec. Nie chodzi jednak o akcję w której ważna jest każda minuta. Postanowiono więc poczekać chwilę i sprowadzić strażaków z Miejskiej OSP, którzy do mieszkania postarają się dostać z drabiny rozstawionej na ziemi.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama