Reklama

Kraśnik. Jak PiS umacnia praworządność

Czy w kraśnickim samorządzie, zarządzanym przez polityków PiS i sympatyków tej partii, mogą pracować osoby skazane prawomocnymi wyrokami? Mogą. Czy rządzący nie widzą w tym nic złego? Nie wiadomo. Magistrat milczy w tej sprawie.

 

16 stycznia br. skierowaliśmy do Urzędu Miasta Kraśnik pytanie: ?Czy zdaniem zastępcy burmistrza Kraśnika Jarosława Stawiarskiego, odpowiadającego za oświatę, dalsze zatrudnianie osób skazanych prawomocnymi wyrokami w podległych jednostkach uważa on za zasadne i nie widzi on żadnych przeciwwskazań dla tego typu praktyk? Chodzi o byłego wójta Andrzeja C. zatrudnionego w PG nr 1 oraz byłego dyrektora SP nr 6 Romana S. zatrudnionego w KOEN?.  Dwa dni później otrzymaliśmy maila od rzecznika prasowego Urzędu Michała Mulawy, nota bene także polityka PiS, który obiecał, że odpowie na nasze pytanie ?po zasięgnięciu szczegółowych informacji natury prawnej i merytorycznej?. 

Reklama

Przypomnijmy. Andrzej C. był wójtem jednej z okolicznych gmin. Po przegranych wyborach w 2010 r. stracił stołek i dostał pracę w Publicznym Gimnazjum nr 1 w Kraśniku, gdzie władzę przejął PiS. Tyle że były wójt został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa związane z pełnionym wcześniej urzędem. Co ciekawe, podczas masowej akcji przyjmowania do PiS kolejnych członków w 2012 roku, Andrzej C. znalazł się wśród nowoprzyjętych.

Z kolei w 2011 roku zakończyły się dwie sprawy związane ze słynnym wyjazdem dyrektorów szkół w Alpy, na czele którego stał Piotr Cz., były burmistrz Kraśnika (jego proces w tej sprawie niedawno się rozpoczął; miasto jest w nim oskarżycielem posiłkowym). Oskarżonymi byli Marzena S. i Roman S. W przypadku byłej dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Kraśniku sąd uznał jej winę, ale przychylił się do wniosku obrony i zgodził się na warunkowe umorzenie sprawy na okres próby jednego roku. Prokuratura oskarżała ją o wyłudzenie ze szkolnych pieniędzy 2900 zł na rzekome austriackie szkolenie i wprowadzenie przy tym w błąd starosty kraśnickiego. Wyrok skazujący w tej sprawie usłyszał mąż Marzeny S. - Romana S. Były dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6, także za wyłudzenie publicznych pieniędzy, skazany został na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz grzywnę w wysokości 2 tys. zł. Miał też wpłacić do miejskiej kasy 17 tys. zł. Oskarżony przyznał się do winy i poddał się karze. Kraśnicki Ośrodek Edukacji i Nauki, do którego trafił Roman S. , zajmuje się administracją i finansami miejskiej oświaty. To jednostka podległa burmistrzowi. Za miejską oświatę odpowiada Jarosław Stawiarski, były poseł PiS, który po przegranych wyborach do Sejmu w 2011 r., został zastępcą burmistrza. Andrzej C. i Roman S. to dobrzy znajomi wiceburmistrza Stawiarskiego.  

Reklama

Czy rzecznikowi kraśnickiego magistratu udało się od 18 stycznia br. ?zasięgnąć  szczegółowych informacji natury prawnej i merytorycznej?? Od tego czasu ? mimo upływu 5 tygodni i wbrew obowiązującym przepisom dotyczącym terminów udzielania informacji ? rzecznik milczy. Nie wiemy więc, jakie wnioski w tej sprawie wyciągnięto w Urzędzie Miasta i czy w ogóle się nią zajmowano.

Statut Prawa i Sprawiedliwości przyjęty w 2009 r. głosi, że członkiem tej partii może zostać osoba akceptująca cele PiS. Wśród nich wymienia się: ?umocnienie demokracji, praworządności i wolności obywatelskich?.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama