Po raz kolejny Kraśnik upamiętnił tych, którzy 66 lat temu upomnieli się w swoim mieście o możliwość swobodnego wyznawania wiary i odprawiania praktyk religijnych. Spotkały ich za to represje, szykany, niesprawiedliwe wyroki sądowe.
Kraśnicki Czerwiec 1959 to wydarzenia związane z walką mieszkańców Kraśnika Fabrycznego o kościół w nim i możliwość wyznawania swojej wiary. Co roku w okolicy wydarzeń, które miały miejsce 66. lat temu obchodzone są uroczystości, które upamiętniają te wydarzenia i ich bohaterów.
W niedzielę 22 czerwca, rozpoczęła je msza św. w kościele pw. św. Józefa. Wzięły w niej udział kraśniccy posłowie, władze samorządowe województwa, miasta i powiatu, młodzież szkolna, mieszkańcy oraz bohaterowie tamtych dni.
Po mszy przemaszerowano pod pomnik upamiętniający Czerwcowe Wydarzenia, gdzie po okolicznościowych przemówieniach złożono kwiaty i zapalono znicze.
Po tym, w siedzibie kraśnickiego Oddziału Archiwum Państwowego odbył się panel dyskusyjny, który poprowadził Tomasz Saj, autor filmu "Skrzyżowanie" dotyczący wydarzeń z 1959 roku, który do rozmowy zaprosił historyków, którzy od lat badają ten temat: Krzysztofa Kołodziejczyka, dyrektora Archiwum Państwowego w Lublinie, oraz dr Marcina Dąbrowskiego z Instytutu Pamięci Narodowej, autora książki "Wydarzenia 26 czerwca 1959 roku w Kraśniku Fabrycznym. Przyczyny – przebieg – represje".
Poruszyli oni wiele ciekawych wątków i tematów związanych z tym co działo się w samym Kraśniku Fabrycznym w tamtych latach, ale i skutkach tych wydarzeń.
To pierwsza od dłuższego czasu dyskusja zawodowych historyków o Kraśnickim Czerwcu, ale być może nie ostatnia, gdyż są pomysły zorganizowania szerszej konferencji na ten temat.
Pojawiły się też pomysły by upamiętnić pierwsze miejsce kultu religijnego w Kraśniku Fabrycznym, którego likwidacja była początkiem wydarzeń Czerwcowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze