Dzięki zrealizowanemu w tym roku remontowi już cała ulica generała Władysława Sikorskiego w dzielnicy fabrycznej Kraśnika jest odnowiona. Kierowcy narzekają jednak, że nie do końca przemyślana została organizacja ruchu na jej skrzyżowaniu z ulicą kard. Stefana Wyszyńskiego. Drogowcy zapowiadają, że poprawią oznakowanie w tym miejscu.
Problem dotyczy kierowców jadących jednokierunkową ulicą Sikorskiego, którzy przez skrzyżowanie z ul. Wyszyńskiego chcą pojechać na wprost. Zgonie z wymalowanym tam oznakowaniem poziomym mogą to zrobić tylko z prawego pasa, który służy też do skrętu w prawo. Lewy pas ma służyć tylko do skrętu w lewo. Tuż za skrzyżowaniem na prawym pasie ulicy Sikorskiego zostały przygotowane jednak miejsca postojowe (jest tam ułożona nawierzchnia z kostki). Jeśli stoi tam jakiś samochód, to kierowcy zmuszeni są zmienić pas ruchu bądź już na skrzyżowaniu, bądź tuż za nim na przejściu dla pieszych. W ten sposób łamią przepisy i stwarzają zagrożenie.
- Dotarły już do nas sygnały o tym problemie i zmienimy organizację ruchu w tym miejscu. Wrócimy do rozwiązania sprzed remontu drogi. Z lewego pasa będzie można skręcić w lewo lub pojechać na wprost - zapowiada Sławomir Cielepała, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.
Drogowcy mają też bliżej przyjrzeć się skrzyżowaniom ul. Sikorskiego z ulicą Jana Styki i z ulicą Elizy Orzeszkowej. Tam często dochodzi do kolizji, bo wyjeżdżającym ze wspomnianych, podporządkowanych ulic widoczność mocno ograniczoną zaparkowane przy Sikorskiego auta. O stłuczkę, szczególnie łatwo w okresie jesienno-zimowym, gdy robi się ślisko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze