W sobotnie popołudnie letni sparing zagrały ze sobą wicemistrz A kasy z minionego sezonu LKS Stróża i wracająca do A klasy po roku w okręgówce Wisła Annopol. Wygrali podopieczni trenera Kamila Dydo, ale mieli dużo szczęścia, bo annopolanie niemiłosiernie dzisiaj pudłowali.
Pierwsza połowa spotkania należała zdecydowanie do przyjezdnych, którzy dyktowali warunki gry. Stworzyli sobie co najmniej kilka bardzo dogodnych sytuacji do zdobycia bramek, ale albo brakowało precyzji, albo dobrze interweniował golkiper LKS-u. Przed szansą na strzelenie goli stawali między innymi grający trener Wisły Daniel Szewc, Kamil Kaczanowski oraz Kornel Gałkowski. Bardzo duże zagrożenie przy stałych fragmentach gry stwarzali także rośli defensorzy annopolskiej drużyny.
W drugiej odsłonie meczu, po kilku roszadach w składzie i reprymendzie trenera LKSu dla swojej drużyny, gra się wyrównała i do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić gospodarze. Dwie ze stworzonych sytuacji podopieczni trenera Dydo zamienili na bramki. Do siatki rywali trafili Nikodem Powęska, po asyście Juliana Bielenia, i Oliwier Szwedo. Annopolanie odpowiedzieli na nie jednym trafieniem Kamila Kontapki.
LKS Stróża – Wisła Annopol 2:1
***
Trener Kamil Dydo (LKS Stróża) o meczu:
Pierwsza połowa meczu należała zdecydowanie do Wisły, która była konkretniejsza w swoich działaniach. Druga połowa zaś była inna niż pierwsza. To my byliśmy częściej przy piłce, a konsekwencją naszej gry były dwie zdobyte bramki. Po dwóch tygodniach ciężkiej pracy będziemy schodzić z obciążeń. Chcemy już łapać świeżość i być optymalnie przygotowani na pierwszą kolejkę ligową.
Trener Daniel Szewc (Wisła Annopol) o meczu:
Sparing oceniam pozytywnie mimo niekorzystnego wyniku. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, stworzyliśmy kilka świetnych okazji do zdobycia gola ale piłka nie chciała wpaść do bramki. W drugiej połowie Stróża zagrała już dużo lepiej i mecz się wyrównał. Niestety to LKS strzelił dwa gole a my tylko jeden. Mecz ogólnie stał na niezłym poziomie i mógł się podobać przybyłym na stadion kibicom.
Reklama
foto Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze