Reklama

LKS Stróża stracił wygraną w końcówce meczu w Polichnie

Mecz pomiędzy GLKS Polichna a LKS Stróża dostarczył kibicom ogromnych emocji. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3, choć jeszcze po godzinie gry drużyna ze Stróży prowadziła różnicą dwóch bramek i wydawało się, że kontroluje przebieg rywalizacji. Po końcowym gwizdku goście mogli jednak odczuwać spory niedosyt, tym bardziej że nie brakowało kontrowersyjnych decyzji sędziowskich.

Od pierwszych minut lepiej prezentowali się podopieczni trenera Kamila Dydo. Już w 5. minucie wynik otworzył Konrad Kowalik, dając LKS-owi szybkie prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli niemal natychmiast – trzy minuty później do wyrównania doprowadził Kamil Król.

Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach, ponieważ nierówna murawa nie pozwalała składne rozgrywanie akcji. Mimo tego częściej przy piłce utrzymywali się goście, którzy szukali kolejnych okazji do zdobycia gola. Bardzo aktywny był m.in. Jakub Gajewski. W 19. minucie wpadł w pole karne i po interwencji bramkarza upadł na murawę. Zawodnicy LKS-u domagali się rzutu karnego, słusznie wskazując na niebezpieczne wejście golkipera (akcja widoczna na jednym ze zdjęć w fotogalerii), jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia.

Reklama

Stróża dopięła swego jeszcze przed przerwą. W końcówce pierwszej połowy po akcji przeprowadzonej skrzydłem piłkę do siatki skierował Piotr Piekarz i goście ponownie objęli prowadzenie.

GLKS również stwarzał zagrożenie, szczególnie wykorzystując warunki fizyczne Kamila Króla, jednak w pierwszej części spotkania gospodarze nie potrafili skutecznie wykończyć swoich sytuacji.

Po zmianie stron wydawało się, że LKS jest już bardzo blisko zwycięstwa. W 61. minucie trzecią bramkę dla gości zdobył Oliwier Szwedo i zrobiło się 1:3. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni.

Reklama

Kontaktowego gola GLKS zdobył po niefortunnej interwencji jednego z obrońców LKS-u, po której piłka zaskoczyła bramkarza i wpadła do siatki. Podopieczni trenera Patryka Pochwatki ruszyli do ataku, a ich determinacja została nagrodzona w doliczonym czasie gry. Po faulu w polu karnym na Piotrze Jaszynie sędzia podyktował jedenastkę dla zespołu z Polichny. Do piłki podszedł Marcin Budkowski i pewnym strzałem ustalił wynik meczu na 3:3.

GLKS Polichna – LKS Stróża 3:3

***

 

W następnej kolejce GLKS Polichna zagra na wyjeździe z Unią Wilkołaz. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 31 maja o godz. 17:00. Z kolei LKS Stróża dzień wcześniej podejmie lidera rozgrywek – Wisłę Annopol. Początek meczu zaplanowano na godz. 17:00.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/05/2026 13:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama