{datsopic:22315 left} Gdyby nie wyśmienite interwencje naszego golkipera, to Stal Kraśnik dzisiejszy mecz z Sokołem Sieniawa skończyłaby bez punktów i ze sporym bagażem straconych bramek. A tak bardzo dobra dyspozycja Marcina Matysiaka i gol z karnego zdobyty przez Filipa Drozda dały gospodarzom remis.
Mecz rozpoczął się od bardzo miłego gestu piłkarzy wobec byłego już trenera Stali Dariusza Matysiaka zwolnionego niespełna dwa tygodnie temu przez zarząd klubu. Zawodnicy Stali wyszli na murawę w koszulkach z napisem "dziękujemy trenerze", a po przywitaniu podbiegli do siedzącego na trybunach Matysiaka.{datsopic:22279 right}
Od początku pierwszej połowy zarysowała się przewaga zespołu gości. Co prawda w 2. minucie sytuację strzelecką miał Tomasz Ryczek, uderzył niestety zbyt lekko, ale była to jedna z niewielu akcji, które mogły przynieść Stali gola. To piłkarze Sokoła stwarzali groźniejsze sytuacje, ale albo mieli mocno rozregulowane celowniki, albo bardzo dobrze interweniował Marcin Matysiak. W 14. minucie zwycięsko wyszedł z pojedynku sam na sam z napastnikiem zespołu gości. Kilka minut później goście precyzyjnie uderzyli z wolnego, ale kolejną piękną paradą popisał się golkiper Stali.
Przeczytaj też:
Dariusz Matysiak odwołany z funkcji trenera Stali Kraśnik
Bardzo gorąco pod bramką gospodarzy było też koło 40 minuty. Najpierw jeden z zawodników z Sieniawy po błędzie naszej defensywy zmarnował "setkę" i z niedużej odległości nie trafił w bramkę, a później kolejny pojedynek sam na sam wygrał Matysiak.
{datsopic:22321 left} Na początku drugiej połowy nieco agresywniej zaatakowała Stal. Szanse na wpisanie się na listę strzelców mieli m.in. Filip Drozd i Ryczek. W 64. minucie groźnie z wolnego na bramkę gości uderzył Maksym Pokotyliuk, ale dobrze ustawiony był także bramkarz Sokoła. Pressing efekt przyniósł w 65. minucie. Po faulu na Adrianie Chamerze w polu karnym gości sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny bezbłędnie wykorzystał Filip Drozd.
Stracona bramka zmobilizowała Sokoła i zaczęła się kanonada na bramkę Stali. W ciągu kilku minut rywale kraśniczan oddali kilka strzałów na bramkę gospodarzy, ale były one albo blokowane przez zawodników z pola, albo bronione przez kraśnickiego golkipera.
Gospodarze niestety nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia. W 69. minucie Sokół dopiął niestety swego. Gola zdobył Paweł Adamczyk.
Zespół z Sieniawy chciał pójść za ciosem, ale Matysiak uwijał się dzisiaj jak w ukropie i nie pozwolił sobie wbić więcej goli.
Stal Kraśnik - Sokół Sieniawa 1:1
Stal: Marcin Matysiak - Grzegorz Leziak, Damian Pietroń, Mateusz Matysiak, Paweł Wereski, Adrian Chamera, Daniel Szewc, Maksym Pokotyliuk, Amadeusz Biały (76" Marcin Wojtaszek), Filip Drozd (81" Mateusz Kłyk), Tomasz Ryczek{datsopic:22290 right}
***
Zdjęcia z pierwszej połowy meczu Stal - Sokół można obejrzeć klikając tutaj lub na jedno ze zdjęć dołączonych do tekstu.
***
Kolejny mecz kraśniczanie zagrają 2 listopada o godz. 12:00 w Lublinie z tamtejsza Lublinianką
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze