Reklama

Mistrzostwo i baraże uciekły. LAW lepszy od MKS sellBest

Była walka, były emocje, ale niestety bez happy endu. MKS sellBest przegrał dzisiejszy pojedynek z LAW Dęblin i ostatecznie sezon zakończył na 3. miejscu. To oznacza też, że nie zagra w barażach o II ligę.

Mecz lepiej zaczął zespół gości. Już na początku pierwszego seta wypracował kilkupunktową przewagę i nie oddał jej do końca seta, który zakończył się wynikiem 20:25. Atutem dęblinian był blok i atomowe ataki z lewej strony.

W drugiej partii z kolei podopieczni Michała Wojcieszkiewicza byli skuteczniejsi, zarówno w ataku jak i w obronie. I wygrali ją 25:16.

Trzeci set był niezwykle zacięty. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę. W jego końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak kraśniczanie, wygrali go do 22 i to oni wyszli na prowadzenie 2:1.

Reklama

Wydawało się, że gospodarze mogą pójść za ciosem, wygrać kolejnego seta i cały mecz. To dawałoby im tytuł mistrzowski i prawo gry w barażach o II ligę. Niestety 4. partia należała do LAW. Goście po raz kolejny odskoczyli na kilka punków i nie dali się już dogonić. Na dodatek walkę kontuzją okupił nasz rozgrywający Łukasz Gałkowski.

Remis 2:2 w setach oznaczał, że jeszcze przed zakończeniem meczu dęblinianie mogli cieszyć się z mistrzostwa III ligi. Kraśniczanie mieli jeszcze szansę na wicemistrzostwo i drugie barażowe miejsce. Musieli jednak wygrać w tie-breaku. Ta sztuka niestety się nie udała. Nasz team nie poradził sobie z presją, a „lotnicy” bezwzględnie wykorzystali nasze błędy i wygrali całe spotkanie.

Reklama

Na pocieszenie warto wspomnieć, że jednym z podstawowych zawodników drużyny świeżo upieczonego mistrza III ligi w tym sezonie był kraśniczanin Dominik Szymański, który dzisiaj też zagrał bardzo dobre spotkanie.

MKS sellBest Kraśnik – LAW Dęblin 2:3 (20:25, 25:16, 25:22, 20:25, 7:15)

***

Było blisko, ale przegrana w dzisiejszym spotkaniu oznacza spadek MKS sellBest na 3. miejsce w tabeli. Swój mecz, który dał wicemistrzostwo, wygrał dzisiaj bowiem KS Freeball Wólka. Kraśniczanie powtórzyli więc wynik z poprzedniego sezonu.

Reklama

Niedosyt niewątpliwie jest, ale dziękujemy za walkę, za emocje i za zaproszenie do pięknego świata siatkówki. Głowy do góry. Szkoda, że na kolejny sezon trzeba czekać kilka miesięcy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama