"Pielęgniarstwo/położnictwo zniszczyć łatwo. Odbudować będzie trudniej!!!", "Rząd ogranicza pieniądze na pielęgnację, promocję zdrowia i przywracanie sprawności", "Jak długo społeczeństwo zniesie ignorancję władzy w zakresie zdrowia" - takie między innymi hasła można było wczoraj (w środę 22 kwietnia) przeczytać na transparentach przed Szpitalem Powiatowym w Kraśniku przy ul. Chopina. Stali z nimi przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Kraśnicki protest był elementem ogólnopolskiej akcji. Jego uczestnicy przez godzinę stali przed szpitalem z transparentami i plakatami. Nie było żadnego skandowania haseł czy informowania o żądaniach przez megafon.
- Domagamy się poprawy warunków pracy i płacy, zwiększenia obsad pielęgniarskich na poszczególnych oddziałach, bo jesteśmy bardzo przeciążone pracą. Coraz więcej mamy pacjentów w wieku podeszłym, którzy wymagają z naszej strony zwiększonego nakładu pracy. Od wielu lat nie mieliśmy podwyżek. Nasze pensje stoją w miejscu - przekonuje Janina Rostek, przewodnicząca zakładowej organizacji OZZPiP.
- Obowiązków mamy bardzo dużo. Jak sama nazwa mówi pielęgniarka powinna przede wszystkim pielęgnować, ale robi wszystko. Od zastrzyków poprzez podawanie leków, opatrunki, asystowanie przy zabiegach, pielęgnację chorego, umycie, przebranie, zmianę pozycji. Jest naprawdę masa pracy - dodaje Mariola Sobota, pielęgniarka z II oddziału wewnętrznego SP ZOZ Kraśnik.
Protest pielęgniarek trwa już od kilku tygodniu. Na początku marca przedstawiciele OZZPiP złożyli na ręce dyrektora kraśnickiego Szpitala Powiatowego pismo z żądaniami. Od 11 marca obie strony są sporze zbiorowym. Trwają negocjacje, które zakończą się podpisaniem porozumienia lub protokołu rozbieżności.
- W żądaniach przewijają się głównie sprawy finansowe. Przede wszystkim podwyżka płac i to znacząca. Patrząc na stan finansów kraśnickiego szpitala nie stać nas na nią. Jeżeli nie będzie jakichś regulacji odgórnych związanych ze zwiększeniem nakładów na ochronę zdrowia, albo przynajmniej zwiększeniem wyceny punktowej świadczeń przez NFZ, to nie będę w stanie sprostać przedstawionym oczekiwaniom. Wycena punktu na poziomie 52 zł utrzymuje się już od dobrych 6 lat - mówi dr Marek Kos, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kraśniku.
Obecnie w kraśnickim Szpitalu Powiatowym pracuje około 300 pielęgniarek. Dyrekcja placówki przekonuje, że obsada personelu nie odbiega, a nawet jest nieco większa od średniej krajowej. To co najmniej 1 pielęgniarka na 10 łóżek. Wszystkie normy w tym zakresie są spełnione. Średnia płaca pielęgniarki w SP ZOZ Kraśnik brutto (wraz wysługą lat, dodatkami funkcyjnymi, pracą w dniach świątecznych i na dyżurach nocnych) wynosi 2900 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze