Jak informowaliśmy na naszym portalu, w minionym tygodniu w ramach toczącej się prezydenckiej kampanii wyborczej powiat kraśnicki odwiedził Bronisław Komorowski. Prezydent RP czwartkowy wieczór spędził w Annopolu, a w piątek rano gościł w kraśnickiej Fabryce Łożysk Tocznych. Co ciekawe także na noc został na naszym terenie, a konkretnie w Zajeździe Marta w Pułankowicach. Jego właściciele, państwo Stelmachowie, podejmowali go między innymi kołdunami i dziczyzną.
Zajazd Marta to jedyny trzygwiazdkowy hotel na naszym terenie. Słynie jednak przede wszystkim nie z warunków noclegowych, a ze swojej kuchni.
Z tego właśnie względu, w restauracji słynącej miedzy innymi z wybornej dziczyzny gościło już wiele znanych osób. Urzędująca Głowa Państwa była w Zajeździe Marta jednak po raz pierwszy. Jak się okazuje Bronisław Komorowski ten właśnie lokal jako miejsce odpoczynku na kampanijnej trasie wybrał nieprzypadkowo. Pułankowicką restaurację znał jeszcze z lat 90-tych.
- Taka wizyta w naszym hotelu i restauracji to dla nas bardzo duża nobilitacja. To kolejne potwierdzenie tego, że to czego podjęliśmy się prawie 25 lat temu robimy dobrze i ludzie to doceniają. A jak się okazało pan Bronisław Komorowski był u nas nie po raz pierwszy. Jak sam przyznał, bo ja z racji liczby gości która się u nas przewija tego nie pamiętałem, w połowie lat 90-tych w drodze na spotkania w Lasach Janowskich zatrzymywał się u nas z przyjaciółmi na golonkę. To bardzo miłe, że mimo iż minęło już sporo czasu, pamięta te wizyty - mówi Stanisław Stelmach, właściciel Zajazdu "Marta".
Zobacz też:
Prezydent Bronisław Komorowski odwiedził FŁT Kraśnik S.A. Foto, Wideo
Bronisław Komorowski spotkał się z mieszkańcami w Annopolu FOTO, Wideo
Czym gospodarze podjęli Prezydenta RP? Z jednej strony starali się pokazać to w czym się specjalizują, a z drugiej utrafić w gusta Bronisława Komorowskiego. I to chyba się udało.
- Wiemy, że pan Prezydent jest myśliwym, a jego rodzinne korzenie sięgają Kresów. Zaproponowaliśmy więc na kolację kołduny litewskie, które w naszym wykonaniu oceniane są bardzo wysoko. Sztukę ich przyrządzania podpowiedział nam trochę Piotr Bikont. Kołduny bardzo mile zaskoczyły naszego gościa. Przypomniał kilka anegdot dotyczących swojej babci, która, jak wspominał, często robiła tę właśnie potrawę. Na stole zabraknąć nie mogło też dziczyzny, w której przyrządzaniu specjalizujemy się już prawie od ćwierćwiecza i którą zachwala między innymi Robert Makłowicz. Jako alternatywę przygotowaliśmy natomiast udziec jagnięcy. Do spróbowania zaproponowałem też panu Prezydentowi pierogi z mięsem z jelenia, które w naszym menu są dopiero od mniej więcej roku. Posmakowały mu na tyle, że poprosił o podanie ich też na śniadanie. Rano były poza tym m.in. pierogi z gąsek i szpinaku do wyboru - wylicza Stanisław Stelmach
Bronisław Komorowski nocował w apartamencie, z którego najczęściej korzystają nowożeńcy przy okazji uroczystości weselnych organizowanych w tutejszej restauracji.
- Z tego co mówił, pan Prezydent był mile zaskoczony standardem, obsługą i utwierdził się w swoich dobrych wspomnieniach co do naszej kuchni - podkreśla z satysfakcją właściciel Zajazdu "Marta".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze