Tylko 3 tygodnie zostały do 25 października, kiedy to będziemy wybierać swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu RP. Kampania wyborcza nabiera więc tempa. Wczoraj (w piątek, 2 października) "kraśnickich" kandydatów na posłów i kandydata na senatora w okręgu lubelskim zaprezentowało Polskie Stronnictwo Ludowe.
Jak już jakiś czas temu informowaliśmy, PSL do boju o głosy wyborców w wyborach parlamentarnych posyła troje mieszkańców powiatu kraśnickiego. Są to radny wojewódzki i dyrektor kraśnickiego Szpitala Powiatowego dr Marek Kos, prezes Lokalnej Grupy działania Ziemi Kraśnickiej Wioletta Wilkos oraz prezes lubelskiej organizacji Związku Młodzieży Wiejskiej Magdalena Misiaszek. Kandydatem ludowców na senatora z naszego okręgu wyborczego jest natomiast wiceminister infrastruktury Marceli Niezgoda.
- To niełatwe dla nas wybory, bo jak pokazuje historia i wszelkie doświadczenia, mobilizujemy się doskonale przy wyborach samorządowych, w parlamentarnych idzie trochę gorzej, a w prezydenckich mieliśmy ostatnio tego przykład. Ale wierzę, że w tych wyborach Polskie Stronnictwo Ludowe, szczególnie na Lubelszczyźnie, tu na ziemi kraśnickiej, pokaże swoją siłę - mówił podczas spotkania starosta kraśnicki Andrzej Maj. - Mamy doskonałych kandydatów, naszych kandydatów. Kandydatów którzy mieszkają tu w Kraśniku bądź w okolicach. Marek Kos mieszka na ulicy Żeromskiego, tutaj niedaleko. Wiola Wilkos na alei Tysiąclecia, a Marta Misiaszek w Józefinie w gminie Urzędów. Tych kandydatów możecie spotkać na co dzień w sklepie, na spacerze, na niedzielnej mszy świętej. To wielka moc PSL, że potrafimy znaleźć świetnych ludzi, świetnych kandydatów, którzy są wśród nas. Którzy mimo swojego młodego wieku mają doskonały dorobek, którzy już swoim życiem, swoim działaniem pokazali, że potrafią skutecznie działać na rzecz lokalnych społeczności - podkreślał starosta.
O kandydacie na senatora wiceministrze Niezgodzie mówił z kolei, że to jeden z tych polityków i urzędników, który zawsze wyciągał pomocną dłoń gdy chodziło o sprawy ważne dla mieszkańców powiatu kraśnickiego.
Europoseł Krzysztof Hetman na początek swojego wystąpienia pozwolił sobie na żart dotyczący jednego z kandydatów. Jak przekonywał, w dotarciu do restauracji w której zaplanowane było kraśnickie spotkanie pomogła mu nowa aplikacja nawigacyjna. Ta jako punkty orientacyjne wskazujące którędy jechać, gdzie skręcić, wskazywała kolejne banery z wizerunkiem radnego Kosa. Później było już jednak nieco poważniej.
- Jestem głęboko przekonany o tym, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest tym ważnym elementem sceny politycznej naszego kraju który potrafi budować, a nie tylko niszczyć wszystko dookoła. Marzy mi się sytuacja która zdarzyła się nie tak dawno w wyborach parlamentarnych w Holandii, gdy wygrała wybory partia polityczna, która obiecała najmniej. A jeśli już coś obiecywała, to było to realne i do spełnienia. Czy ci wszyscy którzy są wokół nas z konkurujących z nami ugrupowań politycznych troszczą się o nasze państwo? Czy oni przedstawiając te wszystkie pomysły wykazują troskę o Polskę o Polaków? Nie oni wykazują troskę o słupki badań sondażowych - przekonywał podczas kraśnickiej konwencji europoseł Hetman.
W kraśnickiej konwencji oprócz lokalnych działaczy PSL i wspomnianego już Krzysztofa Hetmana uczestniczyli także między innymi senator Józef Zając oraz marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski.




Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze