Już pierwszy wiosenny mecz pokazał, że mocny skład i pozycja lidera tabeli nie oznacza, że rywale będą się bać Stali Kraśnik. Wręcz przeciwnie będą starali się urwać jej punkty. I tak też niestety stało się w niedzielę.
30 marca w ramach 20. kolejki spotkań lubelskiej IV ligi Stal Kraśnik w Lubartowie zmierzyła się z rezerwami Górnika Łęczna. Wynik spotkania pod koniec pierwszej połowy otworzyli grający w roli gospodarzy łęcznianie. Gola na 1:0 strzelił Michał Litwa, wykorzystując asystę Marcela Mesara.
Do wyrównania doprowadził jeden ze zmienników - Denis Demianenko, który w drugiej połowie meczu pojawił się na murawie. Niestety nie udało się pójść za ciosem i podobnie jak tydzień wcześniej w Kraśniku odwrócić losów meczu. 2. minuty później gola przewrotką na 2:1 zdobył bowiem Solo Traore. I takim wynikiem spotkanie się zakończyło.
Była to pierwsza przegrana Stali Kraśnik w tym sezonie.
Górnik II Łęczna – Stal Kraśnik 2:1
***
Przegrywając z Górnikiem stalowcy nie wykorzystali szansy, by odskoczyć na 4 punkty w tabeli najgroźniejszemu rywalowi w walce o awans, czyli Lubliniance Lublin. Ta, w tej samej kolejce spotkań, przegrała swój mecz z Tomasovią.
Okazja do rehabilitacji dla kraśniczan już w środę (2 kwietnia). Podopieczni trenera Rafała Kabasy na własnym boisku będą podejmować Hetmana Zamość. Początek meczu o godz. 16:00
Na zdjęciu Denis Demianienko w meczu z Huraganem. foto Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze