Latem, na finiszu budowy przedłużenia alei Tysiąclecia, rozgorzała dyskusja na temat zjazdów z nowo wybudowanego odcinka drogi. Pojawiły się głosy, że jest ich zbyt mało i mieszkańcy mają przez to utrudniony dojazd do swoich pól. Powiat od samego początku jednak obiecywał, że wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i słowa dotrzymał.
Dyskusję na linii miasto - powiat, partnerami w budowie przedłużenia alei Tysiąclecia, w tej sprawie wywołali miejscy radni którzy, jeszcze w trakcie prac, zgłaszali obawy, czy inwestor wywiąże się ze złożonych obietnic.
- Droga, al. Tysiąclecia, jest bardzo ładna. Jednak osoby mające działki od strony torowiska są niezadowolone, ponieważ jest tylko trzy przejazdy: na początku, na środku i i na końcu. Jest też problem z dojściem do działek. Kilkanaście osób rozmawiało w tej i sprawie i obiecano im, że po zakończeniu budowy drogi dobudują kilkanaście przejazdów, ale czy zechcą czy tylko taka wymówka i słowa? Prosiłbym by w tej sprawie pomóc mieszkańcom - apelował radny Marek Kowalski.
Zobacz też:
Al. Tysiąclecia. Mieszkańcy się niepokoją, starostwo uspokaja: zjazdy będą tak jak obiecaliśmy
Przedstawiciele samorządu powiatowego od początku jednak uspokajali, że nie wycofują się ze wcześniejszych ustaleń z mieszkańcami i dotrzymali słowa.
- W ubiegłym tygodniu wykonaliśmy cztery nowe zjazdy przy tej drodze. Mieszkańcy zgłaszali, że droga serwisowa nie zabezpiecza ich interesów, że mają zbyt długie dojazdy do pól. W przyszłym roku, w razie potrzeby, wykonamy jeszcze kilka dodatkowych zjazdów. Na razie te cztery moim zdaniem w pełni zabezpieczają jednak to, co uzgodniłem z mieszkańcami, którzy mają grunty rolne przy tej inwestycji - informuje starosta Andrzej Maj.
- Na chwilę obecną są to ziemne zjazdy, ale jak to podłoże trochę osiądzie, to utwardzimy je jeszcze tłuczniem - dodaje Sławomir Cielepała, dyrektor kraśnickiego Zarządu Dróg Powiatowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze