- Jeżeli chodzi o koniec roku 2014, to w porównaniu z analogicznym okresem z roku 2013 nasze statystyki, jeżeli chodzi o poziom bezrobocia na terenie powiatu kraśnickiego, nie wyglądają źle. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych przez rok spadła z poziomu około 7 000 osób do 6050. Dalej jest ona jednak na dość wysokim, około 13% poziomie, czyli jest większa niż średnia wojewódzka i krajowa. Widać jednak tendencję spadkową - informuje Andrzej Tybulczuk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku.
Spadek bezrobocia nie wynika na razie niestety z faktu, że na terenie naszego powiatu powstają nowe firmy, które tworzą nowe miejsca pracy. Raczej są to miejsca odtworzeniowe u pracodawców już działających na naszym terenie. Najwięcej nowych pracowników w ubiegłym roku zatrudniła kraśnicka Fabryka Łożysk Tocznych. W większość poprzez agencję pracy tymczasowej.
- Zmniejszenie się liczy zarejestrowanych bezrobotnych wynika z kilku czynników. Po pierwsze pod koniec 2014 roku mieliśmy jeszcze sporo aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu typu staże, roboty publiczne czy prace interwencyjne. Kolejny czynnik to pogoda. Brak ostrej zimy spowodował, że przedłużyły się różnego rodzaju prace sezonowe, chociażby w branży budowlanej. Ponadto w minionym roku firmy mniej zwalniały. Nie tak jak w latach poprzednich, kiedy zawieszały swoją działalność, ich pracownicy przychodzili się do nas rejestrować i do pracy wracali dopiero wiosną. Takich przypadków jest mniej - informuje dyrektor PUP.
PUP dostał większe pieniądze
A czy jest szansa, by w tym roku tendencja spadku poziomu bezrobocia na naszym terenie się utrzymała? Dużo zależeć będzie w tej mierze przede wszystkim od lokalnych przedsiębiorców i ewentualnych nowych inwestorów. Pocieszający może być na pewno fakt, że nasz Powiatowy Urząd Pracy na 2015 rok dysponuje większymi środkami na aktywizację osób bezrobotnych niż w roku ubiegłym. Jeżeli chodzi jedynie o Fundusz Pracy, to są to środki o 1 mln zł większe. Na przełomie marca i kwietnia ruszą też dwa duże projekty unijne.
- Jeden skierowany będzie do osób długotrwale bezrobotnych, czyli zarejestrowanych ponad 12 miesięcy, a drugi, w skrócie noszący nazwę POWER (Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój), do osób do 29-30 roku życia. W ramach jednego i drugiego projektu chodzi o aktywizację wszelkimi dostępnymi do tej pory metodami. Będą to więc staże, szkolenia pod oferty pracy, prace interwencyjne, roboty publiczne, prace społecznie użyteczne, dotacje na rozpoczęcie własnej działalności i refundacje tworzenia miejsc pracy, ale też nowe rzeczy, które weszły w ubiegłym roku, a więc bony: szkoleniowy, stażowy, na zatrudnienie i na zasiedlenie - wylicza Andrzej Tybulczuk.
Zachęta do zatrudniania starszych osób
Na nowy rodzaj wsparcia mogą liczyć też bezrobotni powyżej 50 i 60 roku życia. Chodzi o dofinansowanie do wynagrodzenia tych osób. Pracodawca zatrudniający bezrobotnego w wieku 50 - 60 lat, przy umowie na 18 miesięcy, przez rok czasu otrzymywać będzie refundację w wysokości połowy najniższego wynagrodzenia. W przypadku bezrobotnych powyżej 60 roku życia, przy umowie na 3 lata, pracodawca takie wsparcie będzie otrzymywał przez dwa lata.
Ciekawą propozycją jest także refundacja składki społecznej za bezrobotnych do 30 roku życia, którzy podejmują pracę po raz pierwszy w życiu. Na razie jednak pracodawcy z tego rodzaju wsparcia nie korzystają, szukając lepszych pod względem finansowym rozwiązań.
Specjalny projekt, finansowany z rezerwy Marszałka Województwa Lubelskiego, skierowany będzie do bezrobotnych w wieku do 30 lat z terenów wiejskich. Ruszyć ma on już około połowy lutego.
PUP będzie się także starał o dodatkowe pieniądze na wsparcie spółdzielni socjalnych, czy na Krajowy Fundusz Socjalny. Ta druga propozycja skierowana będzie do pracodawców, którzy chcą przeszkolić albo siebie, albo pracowników, pod warunkiem jednak, że dotyczyć to będzie osób powyżej 45 roku życia. W przypadku małych przedsiębiorstw, zatrudniających do 9 osób, szkolenia takie mają być finansowane w 100%, a w przypadku większych w 80%.
Ważna deklaracja zatrudnienia
W poprzednich latach bezrobotni z naszego terenu, jeżeli chodzi o ofertę urzędu pracy, najchętniej korzystali z możliwości odbycia stażu zawodowego oraz pozyskania dotacji na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. W przypadku bonów, nowej formy, która pojawiła się w ubiegłym roku, największe było natomiast zainteresowanie szkoleniami. Dają one bowiem możliwość zorganizowania sobie w ramach kwoty do średniego wynagrodzenia jednego dużego, bądź kilku małych szkoleń.
W tym roku zainteresowanie ze strony bezrobotnych rozkładać będzie się pewnie podobnie, ale jeżeli chodzi o staże, to przy podpisywaniu umów PUP będzie zwracał większą uwagę na ich efektywność, a więc na deklarację zatrudnienia przez pracodawcę. Od efektywności uzależniona będzie bowiem możliwość sięgania przez nasz urząd po dodatkowe wsparcie. Preferowane będą też dłuższe, 6-miesięczne staże.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze