Przynajmniej jeśli chodzi o świętowanie kibiców Stali Kraśnik. Zespół trenera Roberta Chmury dał się dzisiaj zdominować Avii Świdnik i przegrał 0:2. Jednym z zawodników, który przyczynił się do porażki gospodarzy, był grający w świdnickiej ekipie, strzelec bramki, kraśniczanin Arkadiusz Maj.
W pierwszej połowie spotkania Avia Świdnik w pełni zdominowała gospodarzy. Kraśniczanom trudno było wyjść z piłką z własnej połowy nie mówiąc już o stwarzaniu zagrożenia pod bramką rywali. Efektem nacisków świdniczan była natomiast bramka strzelona przez Maja. Adrian Wójcicki nie złapał niestety piłki dośrodkowywanej w pole karne, futbolówka wypadła mu z rąk i spadła pod nogi kraśniczanina, a ten takich prezentów raczej nie marnuje.
Gospodarze więcej inicjatywy wykazywali po przerwie, na bramkę rywali strzelał między innymi Szymon Majewski, ale Avia szybko ten zapał ostudziła. W 49. minucie spotkania na 0:2 podwyższył Wojciech Kalinowski.
Kilka minut później szansy na bramkę kontaktową nie wykorzystał Rafał Król. Jego strzał z kilku metrów do świdnickiej bramki został zablokowany. W 69. minucie okazję do podwyższenia prowadzenia miała z kolei Avia, ale doskonale dwa razy interweniował Wójcicki.
Stal Kraśnik – Avia Świdnik 0:2
Zdjęcia w fotogalerii Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze