Ponad tysiąc osób wsiadło w niedzielne popołudnie na dwukołowe pojazdy by zdrowo-rowerowo podczas Bicykliady spędzić czas zwiedzając trasy na terenie gminy Dzierzkowice i jej okolic a jednocześnie dobrze się bawić w piknikowym stylu. Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych, którzy niedawno świętowali swój dzień.
W ostatnich kilku latach uczestnicy i organizatorzy biją rekordy jeśli chodzi o liczbę tych, którzy aktywnie biorą udział w imprezie. I to dobrze, bo dzięki temu liczba osób, które aktywne i ekologicznie spędzają czas, przesiadając się z samochodów na rowery wzrasta. Nic więc dziwnego, że w tym roku impreza odbyła się pod hasłem: "Wsiądź na rower - jedź dla ziemi".
Bicykliada to można powiedzieć familijne święto ekologicznego przemieszczania się. Bowiem całe rodziny wsiadają tego dnia na rowery i ruszają w teren, gdzie bez większego pośpiechu, jadąc po trasach Dzierzkowickich trasach mają bliski kontakt z przyrodą i krajobrazami tej malowniczej gminy. Dzięki temu najmłodsi już od wczesnych lat oswajają się z jazdą na rowerze i takim sposobem komunikacji.
W tym roku na rowery wsiadło prawie 1100 osób. Często były to całe rodziny. W niedzielne popołudnie plac przy rynku mocno się zażółcił. Taki bowiem kolor koszulek, jakie otrzymywali rowerzyści, przygotowali organizatorzy. I choć co roku zamawiają ich więcej, to uczestnicy ich zaskakują i nie dla wszystkich ich wystarcza. Ale przyjemnie było patrzeć na żółte grupki na rowerach, które wnosiły tego dnia sporo życia w szare, asfaltowe drogi.
Część tras, które znali fani Bicykliady z lat poprzednich uległa zmianie. Trasa Family np. prowadziła w tym roku w sporej części po terenach pól i łąk. Nowością była trasa Kids, na drodze od Urzędu Gminy do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, gdzie prezes Ćwikła wraz ze swoimi pracownikami urządził mini piknik dla dzieci, które oprócz poczęstunku mogły tego dnia zasiąść np. za kierownicą koparki.
Wójt Marcin Gąsiorowski i Sekretarz Gminy Tomasz Ośka wozili natomiast najmłodszych elektrycznymi rikszami.
Po powrocie z tras na wszystkich czekał poczęstunek: kiełbaski z grilla, strażacka grochówka, lody, popcorn, wata cukrowa. Były też animacje, czy malowanie twarzy.
A od godz. 15.00 na scenie zaroiło się od dzierzkowickich artystów: tych dużych i małych, którzy tańczyli, śpiewali i grali. Największy aplauz zebrał nowo powstały zespół tańca ludowego, którzy tworzą dorośli mieszkańcy gminy.
A na koniec imprezy popadał nieplanowany deszcz a w tym czasie zgodnie z planem rozlosowano nagrody, w tym pięć rowerów dla dorosłych i dwa dla najmłodszych oraz gadżety rowerowe.
Rozstrzygnięto też konkurs plastyczny "Mój Eko Świat".
Organizatorem Bicykliady była gmina Dzierzkowice i Gminny Ośrodek Kultury, a współorganizatorami: Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie oraz Starostwo Powiatowe w Kraśniku. W organizację włączyły się także aktywnie jednostki OSP i Koła Gospodyń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze