Stal Kraśnik i Pogoń-Sokół Lubaczów to sąsiedzi z III-ligowej tabeli. Zapowiadał się więc zacięty mecz i taki też był. Ostatecznie skończyło się remisem, a dla niebiesko-żółtych po raz kolejny strzelał Karol Kalita.
Po efektownym zwycięstwie nad wiceliderem Chełmianką Chełm kraśnicka ekipa miała w niedzielę apetyt na kolejne punkty. Łatwo o nie jednak nie było.
Spotkanie rozpoczęło się z 10 minutowym opóźnieniem ze względu na protest zawodników Stali wynikający z opóźnienia w wypłatach środków należnych im z klubu. Sprawę rozliczeń z zarządem piłkarze zostawili jednak w szatni, a po wyjściu na boisko walczyli o wygraną.
Jako pierwsi ze zdobyczy bramkowej cieszyli się jednak goście W 21. minucie Piotr Marciniec wykorzystując podanie podaniu Adama Imieli dał prowadzenie zespołowi z Lubaczowa. Do wyrównania jeszcze przed przerwa doprowadził Karola Kalita.
Drugą połowę znowu lepiej zaczął zespół gości. W podanie naszego obrońcy do bramkarza wmieszał się Oskar Majda i znowu Pogoń-Sokół był na prowadzeniu. Podopieczni trenera Roberta Chmury nie zamierzali jednak oddawać rywalom kompletu punktów bez walki. Naciski przyniosły efekt w postaci drugiego trafienia Karola Kality.
Przez ostatni kwadrans obie ekipy miały jeszcze szansę by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale więcej bramek już nie padło.
Stal Kraśnik – Pogoń-Sokół Lubaczów 2:2
Kolejne spotkanie Stal zagra na wyjeździe, 12 września o 16:30, zmierzy się z Wiślanami Skawina.
***
Nieudany niestety wyjazd do Gołębia zaliczyli w sobotę podopieczni trenera Kamila Króla. Walcząca w klasie okręgowej Stal II Kraśnik uległa 1:3 tamtejszemu Hetmanowi. Bramkę dla Stali strzelił Mikołaj Majewski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze