To miał być wymagający rywal i był. Tęcza Kraśnik nie sprawiła niestety niespodzianki i wysoko przegrała dzisiaj w I rundzie Pucharu Polski na szczeblu LZPN z rezerwami Górnika Łęczna. Na dodatek okupiła ten mecz kontuzjami dwóch podstawowych zawodników.
Od początku spotkania goście starali się narzucić swoje warunki gry, a Tęcza szukała szans w kontratakach. Trudno było jednak kraśniczanom wypracować sobie klarowne sytuacje do zagrożenia bramce „górników”. A do tego przydarzały się niestety indywidualne błędy w defensywie, które łęcznianie skrzętnie wykorzystali.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:7. Porażka mogła być jeszcze wyższa, gdyby nie kilka bardzo dobrych interwencji doświadczonego golkipera Kamila Styżeja w bramce Tęczy. Na otarcie łez warto też podkreślić dwie piękne bramki z rzutów wolnych młodego Patryka Misiurka.
Martwią też kontuzje dwóch podstawowych zawodników Kacpra Markowicza i Jakuba Zielińskiego, którzy w trakcie meczu z urazami opuścili murawę. Na ile wyłączą ich one z gry okaże się po dokładnej diagnostyce.
Tęcza Kraśnik – Górnik II Łęczna 2:7
***
Przegrał niestety także nasz drugi dzisiejszy reprezentant w pucharowych rozgrywkach. Stal II Kraśnik w wyjazdowym meczu uległa Żyrzyniakowi Żyrzyn 1:3. Bramkę dla Stali strzelił Michał Bartoś.
Fotogaleria z meczu Tęcza - Górnik autorstwa Pawła Bielenia
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze