W piątkowy wieczór, w niewielkiej klubowej salce konferencyjnej „na spikerce”, odbyło się Walne Zebranie członków FKS Stal Kraśnik. Nie było zapowiadanej w mediach społecznościowych rezygnacji Zarządu klubu, a jego uzupełnienie. Po raz pierwszy od wielu lat ustalono także składkę członkowską w stowarzyszeniu. Była też informacja o sytuacji finansowej klubu i dyskusja na temat wcześniejszego sporu na linii miasto – klub.
Władze klubu nie spodziewały się chyba zbyt wielkiego zainteresowania spotkaniem, stąd wybór niewielkiej salki na jego miejsce. Tymczasem pomieściła ona tylko połowę osób, które się na nie wybrały. Oprócz trenerów i zawodników przyszli na nie także kibice oraz przedstawiciele miejskich i powiatowych władz samorządowych oraz dyrektorzy MOSiR.
Podczas zebrania poruszono kilka kwestii. Po pierwsze ustalono składkę członkowską w stowarzyszeniu FKS Stal Kraśnik. „Z urzędu” niejako członkami klubu są jednie przedstawiciele jego władz, zawodnicy i trenerzy. Wspomniana składka nie była określona od kilku lat. Teraz, by zostać członkiem stowarzyszenia FKS Stal Kraśnik trzeba się przygotować na składkę członkowską w wysokości 500 zł rocznie przy płatności jednorazowej, lub 50 zł miesięcznie.
Po drugie zmieniono adres klubu. Do tej pory formalnie jego siedzibą było Centrum Kultury i Promocji, teraz ma być nią stadion MOSiR. Zabrakło niestety formalnego zapytania w tej sprawie do miejskiej instytucji, ale obecny na zebraniu dyrektor Michał Stawiarski, mimo zaskoczenia całą sytuacją, zapowiedział, że nie będzie robił w tej sprawie przeszkód.
Trzecią podjętą decyzją było uzupełnienie składu Zarządu Klubu. Nie było więc rezygnacji dotychczasowego Zarządu, a takiej decyzje można było się spodziewać po majowym oświadczeniu wiceprezesa Macieja Poleszaka. Tymczasem do wspomnianego już Macieja Poleszaka i prezesa Marcina Jędrasika jako członka Zarządu dokooptowano Piotra Bartosia. Wcześniej z pracy w zarządzie zrezygnowali Janusz Wojtak, Alan Pachuta i Kacper Gołofit.
Podjęto ponadto decyzje dotyczącą zmiany w herbie Stali Kraśnik, a w zasadzie usankcjonowano grafikę z której klub już korzysta od pewnego czasu. Chodzi o to, by data powstania klubu w centralnej części herbu była umieszczona na białym tle.
Po tych decyzjach informację na temat aktualnej sytuacji finansowej Stali przedstawił prezes Marcin Jędrasik. Jak podkreślał, koszt całego minionego sezonu, łącznie jeśli chodzi o funkcjonowanie obu seniorskich drużyn (IV liga i A klasa) oraz zespołów młodzieżowych (7 grup) zamknął się kwotą około 2 mln 431 tys. zł. Środki jakie w tym czasie „przyszły” do klubu to: miejska dotacja w wysokości 250 tys. zł, dochody z dnia meczowego – ok 100 tys. zł. Wsparciem niefinansowy, ale wymiernym, było także przygotowanie boisk i zaplecza (koszt około 700 tys. zł) oraz ich udostępnienie za 1% wartości. Wkład finansowy firmy Jedmar, której właścicielem jest prezes Jędrasik, to natomiast około 1,7 mln zł
Jak poinformował prezes, na dzień dzisiejszy zaległości finansowe klubu są na poziomie około 350 tys. zł. Składają się na nie zaległości wobec zawodników, za transport, wynajem boiska, obsługę prawną, sprzęt sportowy i wyżywienie.
Z wyliczeń Zarządu Stali wynika, że na kolejny sezon, w którym pierwsza drużyna będzie grała w III lidze, a druga w okręgówce, potrzeba około 3 mln zł. Planowane na ten moment przychody to natomiast dofinansowanie z powiatu i miasta z budżetów promocyjnych po 50 tys. zł (umowy już podpisane), z Lotto i Betclick (ok 200 tys. zł). Trwają też starania o wsparcie z samorządu województwa w kwocie 500 tys. zł.
-Plus do tego nowa dotacja z miasta na przyszły rok. Myślę że z obsługą meczów, liczymy na jak najliczniejszą obecność kibiców na trybunach, może milion złotych planowanego przychodu wyciągniemy. Na dzień dzisiejszy, nie licząc wkładu mojej firmy, brakuje nam 2 mln zł. Musimy znaleźć sponsorów, zacząć współpracę. Poczynione są rozmowy, mamy różne pomysły na założenie Biznes Klubu Stal. Już pierwsze osoby się zgłaszają. Wpłaty nawet typu 500 zł miesięcznie. Jakby było 100 firm to mamy 50 tys. zł miesięcznie. Takich firm mamy już koło 10 – informuje prezes Jędrasik.
Do sytuacji w klubie odnieśli się obecni na spotkaniu przedstawiciele władz samorządowych. Po raz kolejny burmistrz Kraśnika Krzysztof Staruch zapewniał, że miejskie wsparcie dla Stali jest na poziomie jaki miasto na ten moment stać. Obiecywał wsparcie w rozmowach ze sponsorami, ale sama Stal musi być w tej kwestii wiarygodnym partnerem. Dyskusje poprzez media społecznościowe i formułowane tam zarzuty temu nie służą. Trzeba przy tym zdawać sobie sprawę, że nie wszyscy przedsiębiorcy chcą „bawić się” w sponsoring, albo są w tym względzie ostrożni ze względu na trudną sytuację w branżach w których działają. W podobnym tonie wypowiadał się wicestarosta Paweł Kudrel. Zapowiedziane wsparcie ze strony Powiatu Kraśnickiego jest na poziomie na jakim obecnie samorząd stać, a klubów sportowych, które taką pomoc też chętnie by przyjęły, jest wiele. Michał Stawiarski, dyrektor MOSiR, podkreślał z kolei, że podejmowane są wszelkie możliwe starania, by piłkarze mieli jak najlepsze warunki do rozgrywania meczów i trenowania. I te działania, między innymi montaż systemu nawadniania boiska, czy budowa dodatkowych szatni kontenerowych, będą kontynuowane. Zwracał przy tym jednak uwagę, że trzeba mierzyć siły na zamiary jeśli chodzi o wydatki. Między innymi jeśli chodzi o koszty związane z zawodnikami i trenerami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze