{datsopic:27579 left} Swój drugi mecz w ramach rundy rewanżowej lubelskiej III ligi piłki nożnej kobiet rozegrały wczoraj podopieczne trenera Rafała Tomiły. Ich rywalem była Zawisza Garbów. MUKS Stella pewnie mecz wygrała, ale zwycięstwo powinno być nieco bardziej okazałe.
Kraśniczanki bardzo szybko pokazały kto jest faworytem tego spotkania i kto będzie dyktował warunki gry. Już w 3. minucie meczu bramkę strzeliła Martyna Łukasik. Później jednak przez długi czas wynik nie ulegał zmianie. Przewagę miały gospodynie, ale nie potrafiły skutecznie sfinalizować akcji ofensywnych, albo brakowało im nieco szczęścia jak to miało miejsce przy strzale Justyny Maciąg. Uderzona przez nią w 13. minucie piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką.{datsopic:27522 right}
Co najmniej dwie bramkowe okazje gospodyniom odebrał także sędzia. Nie widział zagrań ręką zawodniczek Zawiszy we własnym polu karny, po których powinien podyktować jedenastki. Niestety nie po raz pierwszy na mecz kobiet do Kraśnika przyjechał też tylko jeden sędzia, nie było asystentów na liniach, więc co do kilku decyzji o pozycji spalonej lub rzutach z autów można było mieć wątpliwości.
Kraśniczanki na dobre rozstrzelały się dopiero w drugiej połowie meczu. Najpierw w 57. minucie swoją debiutancką bramkę w ligowych rozgrywkach strzeliła Natalia Niewiadomska. Później na listę strzelców wpisała się Ewelina Skórska, a wynik meczu na 4:0, po asyście Niewiadomskiej, ustaliła Martyna Łukasik.
{datsopic:27569 left}MUKS Stella Kraśnik - Zawisza Garbów 4:0
W następnej kolejce spotkań kraśniczanki pauzują. Zagrają dopiero 26 kwietnia na wyjeździe z Kingą Krasnystaw.
Zdjęcia z meczu MUKS Stella Kraśnik - Zawisza Garbów można zobaczyć klikając tutaj lub na jedno ze zdjęć dołączonych do tekstu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze