Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej atakiem zimy, jaki doświadczyliśmy w ubiegły weekend, w tę sobotę i niedzielę na boiska wracają nasi przedstawiciele z klasy okręgowej. Wisła Annopol swój mecz 14. kolejki zagrała już dzisiaj. Na wyjeździe zmierzyła się z POM-em Piotrowice.
Podopieczni trenera Marcina Wróbla przed tą kolejką spotkań zajmowali 5. miejsce z dorobkiem 20 punktów. W tej rundzie odnieśli 6 zwycięstw, zaliczyli 2 remisy i 4 razy schodzili z boiska pokonani. POM Piotrowice rozegrał natomiast jeden mecz więcej (4 wygrane, 4 remisy, 5 przegranych) i z dorobkiem 16 punktów zajmował miejsce 9.
Patrząc na układ tabeli to goście byli dzisiaj teoretycznie mocniejszym zespołem ale boisko pokazało, że prosta ale skuteczna gra przynosi czasem lepsze efekty. Taką właśnie piłkę zaprezentował POM Iskra Piotrowice.
Wiślacy, jak to zresztą miało miejsce w większości ostatnich meczów, stwarzali sobie dogodne okazje do zdobycia bramek. Gdyby tylko je wykorzystali, to pewnie grałoby się lepiej, nie byłoby nerwowości i prostych błędów o które gdy gra nie idzie najłatwiej. Niestety właśnie skuteczność to w tej rundzie pięta achillesowa annopolan.
Okazję do zdobycia bramek w Piotrowicach mieli między innymi Jarosław Pawłowski i Maciej Kowalik. Szansę na błyśnięcie dużymi umiejętnościami w grze głową miał też Kamil Węska po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale piłka do bramki gospodarzy wpaść dzisiaj nie chciała. Za to im udało się zdobyć gola do szatni.
W drugiej połowie na niemoc strzelecką Wisły nałożyły się jeszcze kontuzje. Trener Wróbel zmuszony był do zmian w ustawieniu, ale i one i roszady w składzie nie pomogły. Na dodatek gdy limit zmian był już wykorzystany kontuzji nabawił się Maciej Kowalik i spotkanie musiał kończyć ?na jednej nodze?. Gospodarze za to w drugiej odsłonie dołożyli jeszcze jedną bramkę i to oni cieszyli się dzisiaj ze zwycięstwa i 3 punktów.
POM Iskra Piotrowice - Wisła Annopol 2:0
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze