Już rok funkcjonuje dodatkowa frakcja w postaci tekstyliów, które muszą być zbierane oddzielnie. Niestety w Kraśniku nadal są z tym problemy, bo odpadów jest coraz więcej. Miasto zapowiada, że będzie więcej pojemników na tego typu odpady, których część już się pojawiła na niektórych osiedlach.
Na temat oddawania zużytych tekstyliów zwracają uwagę sami mieszkańcy ale i radni.
- Pojemniki przeznaczone na tę frakcje są często przepełnione lub zlokalizowane w znacznej odległości od miejsca mieszkania. Wielu mieszkańców, mimo chęci właściwego pozbycia się tej odzieży, ubioru czy tekstyliów, rezygnuje z dotarcia do odległych punktów, które są wyznaczone, , tylko trzy w dzielnicy fabrycznej i na punkcie selektywnej zbiórki odpadów przy ulicy Granicznej. W praktyce to zniechęca ludzi do segregacji. - stwierdził radny Piotr Iwan.
Reklama
W konsekwencji jak stwierdził radny, dochodzi do porzucania odzieży przy altankach śmietnikowych lub po prostu wrzucania jej do pojemników na odpady zmieszane. To może skutkować tym, że te odpady mogą być traktowane jako niesegregowane a stawka za nie to jest prawie drugie tyle. Pozostaje też aspekt estetyczny, bo widok regularnie walających się ubrań przy altankach nie jest zbyt miły.
- Ta frakcja spędzała mi sens powiek, dlatego że widziałem często, że po jednej nocy po prostu tam pół ciężarówki było wysypywane. To jest duży problem, nie tylko dla Kraśnika, to jest problem ogólnopolski. Ktoś wpadł na szalony pomysł, żeby odbierać odpady i tak nie nadające się do użytku. My nie jesteśmy w stanie odebrać spod każdej klatki, ale będziemy szukali wyjścia z tej jak gdyby ślepej ulicy. Śledzimy też co się dzieje w różnych miastach. - stwierdził burmistrz Krzysztof Staruch.
Reklama
Według ostatnich deklaracji władz miasta na jego terenie ma pojawić się więcej pojemników na tekstylia.
- Pojawiła się firma, która już miała pojemniki na terenie naszego miasta. Wystąpiła z wnioskiem, że chciałaby powrócić do zbiórki tej odzieży, a wielokrotnie Państwo [radni] też tutaj sugerowali, że tych pojemników jest za mało, więc one będą się sukcesywnie pojawiać. Szczególnie przy altankach śmietnikowych będziemy chcieli, żeby też się pojawiły. - mówiła podczas jednej z sesji Rady Miasta wiceburmistrz Agnieszka Szymula.
Reklama
Miasto od jakiegoś czasu poszukiwało firmy, która chciałaby zbierać tekstylia od mieszkańców Kraśnika. Udało się dogadać z firmą, która ma już doświadczenie w takich działaniach na terenie Kraśnika, jest więc szansa, że ten problem uda się rozwiązać.
Docelowo na terenie miasta ma pojawić się około 30 nowych pojemników. To też pewne wyzwanie dla miasta.
- Będziemy musieli się skupić na utrzymaniu czystości i porządku przy tych pojemnikach. Ale myślę, że w jakimś stopniu rozładuje to zapotrzebowanie mieszkańców na tą zbiórkę. - dodała wiceburmistrz Szymula.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze