Taką Stal Kraśnik chcielibyśmy oglądać zdecydowanie częściej. Podopieczni trenera Roberta Chmury rozbili dzisiaj faworyzowaną Chełmiankę Chełm. Jednym z bohaterów spotkania zdobywca dwóch bramek Karol Kalita.
„Kalita na boisko” - dało się często słyszeć podczas ostatnich meczów niebiesko-żółtych. Trener w końcu posłuchał kibiców, posłał swojego snajpera na boisko od początku spotkania i raczej tego nie żałuje. Kalita już w pierwszej minucie gry dał swojej drużynie prowadzenie, a niespełna kwadrans później było już 2:0. Swojego debiutanckiego gola w barwach Stali strzelił Sebastian Koziej.
Na tym gospodarze nie zamierzali poprzestawać. Niezmiennie parli do przodu i w końcu byli skuteczni. Co prawda Chełmianka zdobyła bramkę kontaktową, jej strzelcem był Bartłomiej Korbecki, ale jeszcze przed przerwą po raz kolejny do siatki trafił Kalita i drużyny na odpoczynek schodziły przy wyniku 3:1.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Chełmianka próbowała co prawda odwrócić losy meczu, ale nie miała pomysłu na przebicie się przez kraśnicką defensywę. A jak już się to udawało, to na posterunku był golkiper Stali Tadeusz Grabowski.
Kraśniczanie mieli też kolejne okazje na podwyższenie prowadzenie i dwa razy je wykorzystali. Na listę strzelców wpisali się Kamil Bartoś i Rafał Król.
Stal Kraśnik – Chełmianka Chełm 5:1
W fotogalerii odnajdziecie zdjęcia z drugiej połowy meczu autorstwa Pawła Bielenia.
***
W kolejny spotkaniu Stal Kraśnik przed własną publicznością będzie podejmować Pogoń-Sokół Lubaczów. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 31 sierpnia o godz. 16:00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze