Niedzielne starcie dwóch zespołów z czołowych miejsc piłkarskiej A klasy – Tęczy Kraśnik i Wisły Annopol - przyciągnęło na trybuny stadionu przy ul Oboźnej w Kraśniku spore grono kibiców. I z pewnością się nie zawiedli, bo emocji i bramek nie brakowało. W zdecydowanie lepszych nastrojach stadion opuszczali jednak przyjezdni, bo to do Annopola powędrowały 3 punkty.
Mecz od początku toczył się w szybkim tempie. Początkowo nieco lepiej w ofensywie wyglądała Tęcza, ale mimo kilku stworzonych okazji do otwarcia wyniku brakowało skutecznego wykończenia akcji. Z tym nie miała natomiast problemu annopolska drużyna, która po pierwszej połowie spotkania prowadziła 0:2. W 26. minucie, po asyście Kamila Kaczanowskiego, bramkę strzelił Daniel Szewc, a 4 minuty później, po rozegraniu z rzutu wolnego przez Kaczanowskiego, prowadzenie podwyższył Kamil Kontapka.

Mimo straty dwóch bramek gospodarze nie mieli zamiaru rezygnować z prób odwrócenia losów meczu. Bramkę kontaktową udało się zdobyć w 76. minucie (gol Stanisława Zdybla), ale annopolanie szybko na to trafienie odpowiedzieli golami Dawida Szczuki i Konrada Gałkowskiego.
Wynik meczu ustalony został w doliczonym czasie gry, gdy drugiego gola dla Tęczy zdobył Hubert Drozd.
Tęcza Kraśnik- Wisła Annopol 2:4
Kamil Miazga (trener Tęczy) o meczu: Mecze wygrywa ten, kto popełnia mniej błędów. My nie zagraliśmy złego spotkania, prowadziliśmy grę, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych, 11 rzutów rożnych, ale brakowało odpowiednich decyzji w kluczowych momentach. Natomiast koszmarne błędy indywidualne zdecydowały o zwycięstwie gości. Wisła ustawiona nisko kontrowała nasze ustawienie i skutecznie wykorzystywała nasze błędy. Przy bramce na 1:2 chwilowo złapaliśmy wiatr w żagle, ale gol na 1:3 zabił mecz.
ReklamaDuży plus, że na boisku oglądaliśmy po raz kolejny wielu naszych juniorów i to było dla nich duże doświadczenie, które na pewno zaowocuje w przyszłości. Dziękuję drużynie przeciwnej za dobry mecz i publiczności za dopingowanie i tak wysoką frekwencję na trybunach.

Daniel Szewc (trener Wisły Annopol): Do meczu z Tęczą podchodziliśmy po w pełni zasłużonej porażce z Płomieniem Trzydnik. Wiedzieliśmy że jeśli wyjdziemy z podobnym nastawieniem, to o punkty będzie ciężko. Na szczęście wszyscy zawodnicy byli na właściwym poziomie mentalnym.
ReklamaNa Tęczę mieliśmy konkretny plan i trochę zmieniliśmy sposób naszego grania. Udało się zneutralizować najgroźniejszych zawodników rywali, a przy tym konsekwentnie realizowaliśmy założony wcześniej plan. Mecz był pod naszą kontrolą, choć kilka razy zagotowało się w naszym polu karnym. Uważam jednak, że zwycięstwo mojej drużyny było w pełni zasłużone, dopisujemy 3 punkty i walczymy dalej.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze