Słoneczna pogoda, tłumy kibiców na trybunach, a przede wszystkim wygrana kraśnickiej drużyny. Stal Kraśnik pokonała Stara Starachowice na inaugurację nowego sezonu Betclick III ligi.
To był bardzo dynamiczny, obfitujący w zwroty akcji mecz. Obie drużyny pokazały, że interesuje je pełna pula punktów. Jako pierwsi gola mogli zdobyć goście, ale bardzo dobrze, jak czas pokazał nie po raz ostatni w tym meczu, interweniował Adrian Wójcicki.
Miejscowi bardzo szybko się odgryźli. Już w 6. minucie pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Miłosz Pacek i było 1:0. Kilkanaście minut później groźnie na bramkę starachowiczan uderzał z kolei Kamil Bartoś.
W 38. minucie jeden z naszych zawodników faulował w polu karnym szarżującego na kraśnicką bramkę zawodnika Stara i arbiter główny wskazał na wapno. Rzut karny to jednak jeszcze nie gol, szczególnie gdy w bramce stoi Wójcicki. Nasz goalkiper wyczuł strzelającego, wyciągnął się jak struna i wybił piłkę zmierzającą do bramki.
Co gościom nie udało się przy okazji rzutu karnego zrobili w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po błędzie naszej defensywy piłkę do siatki wpakował Adrian Szynka i było 1:1.
Na początku drugiej odsłony spotkania gra toczyła się przede wszystkim w środku boiska. Ożywienie przyniosły dopiero zmiany zrobione przez trenera Roberta Chmurę. W 67. minucie piłkę jednemu z przyjezdnych odebrał Bartoś, a akcje wykończył właśnie zmiennik - Mateusz Wyjadłowski.
Jak się okazało więcej bramek nie padło i to gospodarze cieszyli się na koniec meczu ze zwycięstwa.
Stal Kraśnik – Star Starachowice 2:1
***
Trener Robert Chmura (Stal Kraśnik) o meczu:
Najważniejsze są dzisiaj 3 punkty. Faktycznie nie był to jakiś wielki mecz i nasz i przeciwnika. Strzeliliśmy bramkę i gdy wydawało się, że zejdziemy na przerwę z przewagą jednobramkową, będziemy mieli te 15 minut na to żeby pewne rzeczy skorygować, były karny, do tego później jeszcze bramka na 1:1. W drugiej połowie chcieliśmy bardziej ciągnąć Stara na nasza połowę żeby wykorzystać nasze atuty, żebyśmy bocznymi sektorami przedzierali się i próbowali finalizować.
ReklamaSytuacja po której padła bramka? Z mojej perspektywy Bartoś czysto interweniował, rozegrał bardzo dobrze z Wyjadłowskim. Później bardzo dobrze broniliśmy pola karnego. Czystych sytuacji... nie pamiętam żeby taka była, ale to na gorąco.
Chciałbym podziękować chłopakom, bo początek przygotowań mieliśmy ciężki. Już nie szukamy żadnych wymówek. ale faktycznie mamy półtorej tygodnia do tyłu. Duże brawa dla nich za ostatnie dwa tygodnie pracy. Wyznaczyli sobie kierunek w którym trzeba iść i tyle. Liga to nie jest tylko jeden mecz. Chcielibyśmy być powtarzalni, punktować w kolejnych spotkaniach.
Reklama
foto Paweł Bieleń
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze