Po dwóch latach procesu w styczniu tego roku Sąd Rejonowy w Kraśniku skazał byłego burmistrza Kraśnika na 3 lata bezwzględnego więzienia, nakazał zapłatę 7,5 tys. zł grzywny oraz naprawę szkody wyrządzonej miastu i powiatowi (zwrot ponad 20 tys. zł). Prawnicy reprezentujący Piotra Cz. odwołali się w imieniu swojego klienta od tego wyroku, ale, jak informuje w najnowszym wydaniu Głos Kraśnicki, w ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji.
Jak wynika z ustaleń sądu, Piotr Cz. od 2003 do 2007 roku miał przyjąć łapówki w kwocie 19,5 tysiąca złotych od członków Rady Nadzorczej Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Miało to być "podziękowanie" za możliwości pełnienia zajmowanych funkcji. Sąd uznał ponadto, że w trakcie procesu udowodniono, że były burmistrz przekroczył swoje uprawienia i wyłudził z kilku szkół pieniądze w kwocie ponad 20 tys. zł na rzekome szkolenie wyjazdowe do Austrii, które w rzeczywistości miało być wyjazdem na narty. Piotr Cz. uzyskał także osobistą korzyść majątkową przy okazji tego wyjazdu. Chodzi o diety w wysokości 3 tysięcy złotych, które stanowiły refundację kosztów wyjazdu jego oraz jego żony.
Jeszcze w styczniu reprezentujący Piotra Cz. mecenas Piotr Sendecki zapowiadał, że wraz ze swoim klientem na pewno będą się od tego wyroku odwoływać. Tak też się stało. Sąd Okręgowy decyzję w tej sprawie podjął w ubiegłym tygodniu.
Jakich argumentów w apelacji użyli prawnicy reprezentujący byłego Burmistrza Kraśnika? Co orzeczenie Sądu Okręgowego oznacza dla Piotra Cz.?
Po odpowiedzi na te pytania odsyłamy do najnowszego wydania Głosu Kraśnickiego, który dzisiaj (2 grudnia) trafia do sprzedaży.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze