Reklama

Z Annopola do Angoli, czyli nasz krajan misjonarzem w afrykańskim kraju

?W czasie moich wędrówek do moich 15 kaplic codziennie spotykam się z problemem czarów, rzucanych uroków, wyrządzania sobie krzywdy. Nawet istnieje taki zawód kimbanda, jest to osoba, która wykonuje polecenia czarownika albo demona. Ludzie się boją tego wszystkiego. Istnieje też dobra rzecz w tutejszej kulturze...? ? mówi pochodzący z powiatu kraśnickiego ks. Paweł Libor (Padre Paulo) z misji w N?Dalatando, diecezja Kwanza Norte w Angoli, z którym na łamach Naszego Dziennika rozmawia Izabela Kozłowska.

 

Ksiądz Paweł Libor - misjonarz salezjanin - jest naszym krajanem. Jego rodzinną parafią jest Annopol. W listopadzie mija pięć lat od kiedy swoją posługę pasterską sprawuje w Angoli. W rozmowie z dziennikarką ?Naszego Dziennika? mówi o tym jaka jest sytuacja chrześcijaństwa w tym afrykańskim państwie, kiedy i skąd pojawili się tam misjonarze oraz o swoich przeżyciach. W wywiadzie pojawia się też wspomniany we wstępie wątek o zderzeniu wiary chrześcijańskiej z afrykańskimi tradycjami w których obecne są czary, uroki itd. Cały artykuł można odnaleźć pod poniższym linkiem:

Reklama

Angolczycy potrzebują pomocy misjonarzy

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Krasnik24.pl




Reklama